Pomysły Ministerstwa Finansów, czyli planowe dziurawienie finansów

Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki , PAP/Rafał Guz
Plan Mateusza Morawieckiego jest niekompatybilny z zamierzeniami resortu finansówPAP / Rafał Guz
23 lutego 2016

Gdyby w kasie państwa zabrakło wpływów z dywidend, utrzymanie deficytu poniżej 3 proc. PKB w 2017 r. byłoby niemożliwe. A przynajmniej trudne

Ministerstwo Finansów chce mieć pewność, jaką część zysków spółek z udziałem Skarbu Państwa może dostawać rocznie jako budżetowy dochód. Temu ma służyć polityka dywidendowa, nad którą pracuje wspólnie z resortem skarbu. Rozpoczynając prace nad nią pod koniec ubiegłego roku, MF chciało uniknąć corocznych dyskusji na temat wielkości wpływów i ich podziału, poprawić komunikację z pozostałymi akcjonariuszami i umożliwić samym spółkom planowanie inwestycji. Resort finansów w żadnym z wariantów nie zakładał jednak dużej utraty dochodów z dywidend. A do tego może się sprowadzać pomysł wicepremiera Mateusza Morawieckiego, ministra rozwoju, by w większej części zatrzymywać zyski w przedsiębiorstwach z przeznaczeniem na ich rozwój. To jedno z głównych założeń planu. Dzięki pozostawieniu w spółkach SP większości ich zysków miałyby one wygenerować inwestycje warte 75–150 mld zł.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.