Chcąc zwiększyć sprzedaż w trakcie kryzysu, producenci promują swoje produkty jako proekologiczne. Towary takie dobrze się sprzedają.
Zdrowa żywność, oszczędne samochody, naturalna odzież i kosmetyki na stałe weszły do kanonu polskiej reklamy. Część producentów uczyniła z ekologii narzędzie marketingowe. Wykorzystują niską jeszcze świadomość polskich konsumentów oraz narastającą modę na ekologiczne towary, oferując często produkty, które tylko z nazwy są przyjazne środowisku. W ten sposób zwiększają popyt. Takie zabiegi noszą miano greenwashingu (zielone pranie).
Ekologia napędza popyt
Nazwę greenwashing wymyślił dziennikarz The New York Timesa, krytykując hotelarzy proszących gości o rzadszą wymianę ręczników i pościeli pod pretekstem ochrony środowiska. Naprawdę chcieli w ten sposób więcej zarobić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.