RPP straciła powód do straszenia nas podwyżką stóp. Inflacja w maju obniżyła się do 3,6 proc. wobec 4 proc. miesiąc wcześniej – podał GUS. – Spadła do poziomu najniższego od lutego 2011 r. – podkreśla Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku.
To znacznie poniżej oczekiwań ekonomistów, którzy na początku tygodnia przewidywali 3,8 proc., a jeszcze w ubiegłym tygodniu, że będzie na poziomie z kwietnia. – Niższy odczyt inflacji zawdzięczamy spadkowi cen w kategorii rekreacja i kultura, co wynikało z promocji telewizji cyfrowej i kablowej, a także wyhamowania dynamiki wzrostu cen paliw – tłumaczy Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.
Ważne było jednak przede wszystkim obniżenie dynamiki cen żywności i napojów bezalkoholowych – z 3,2 proc. r./r. w kwietniu do 2,7 proc. w maju, wynikające z normalizacji cen jaj. Po ich nadmiernym wzroście w I kwartale teraz mieliśmy 6,1 proc. spadek m./m. Do tego doszedł spadek cen masła o 3,0 proc. Także warzywa i owoce drożały wolniej, niż oczekiwali analitycy. – Na spadek inflacji złożyły się też obniżki cen paliw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.