Bugaj: Nie poddawajmy się terrorowi reklam, możemy mieć wybór

Ryszard Bugaj
Ryszard Bugaj, ekonomista, profesor nadzwyczajny Instytutu Nauk Ekonomicznych PANDGP
23 marca 2012

Gdy rośnie produkcja reklam, powiększa się również PKB. Czy powiększa się też dobrobyt? Bardzo wątpię, czy jest to dopuszczalne domniemanie. Moje subiektywne odczucie skłania mnie nawet do poglądu, że produkcja reklam, a także ich przymusowa konsumpcja dobrobyt pomniejszają.

 Oglądając telewizję, staram się wyminąć reklamę. To mi się często nie udaje, ale zajmuje mi czas. Przed lekturą codziennej gazety oddzielam wkładki reklamowe, co nie tylko zajmuje mi czas, ale też podnosi koszty wywozu śmieci. Gdy idę do kina, jestem zmuszony do konsumpcji reklam, bo godziny rozpoczęcia seansów nie precyzują czasu rozpoczęcia projekcji filmu, na który się wybrałem, ale czas rozpoczęcia reklam (które nieraz trwają trzy minuty, ale nieraz 15). Gdy jadę samochodem, moją uwagę rozpraszają reklamy. Ale może one dobrze służą rozwojowi gospodarczemu?

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.