Autopromocja

Realne i papierowe zyski z inwestycji

Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.pl
Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.plDGP
20 stycznia 2009

Jeśli jakieś niezakończone przedsięwzięcie przynosi stratę, to ona jest jak najbardziej realna i należy ją uwzględnić w rachunkach.

Przez kilka lat hossy inwestorzy - zwłaszcza początkujący - ekscytowali się zyskami, jakie osiągają z inwestycji w akcje oraz agresywne fundusze inwestycyjne. Bardzo rzadko słyszało się z ust analityków, sprzedawców czy po prostu reprezentantów funduszy, że zyski są dopiero wirtualne, bo prawdziwe będą dopiero w momencie wyjścia z inwestycji. Wystarczyło trochę głębszych spadków, by określenie papierowe lub wirtualne zagościło w licznych wypowiedziach i komentarzach. Z tym że teraz mowa jest o stratach. Nie sprzedawaj swoich jednostek funduszy. Dopóki tego nie zrobisz, nie masz straty - ona jest tylko papierowa. Jak mantra było to zdanie powtarzane, nawet przez prezesów TFI lub znanych ekonomistów.

Paradoksalnie, jeśli nasza inwestycja byłaby na przykład zabezpieczeniem jakiegoś kredytu bankowego, to z całą pewnością bank nie traktowałby jej jako wirtualną, tylko mógłby żądać albo zwiększenia zabezpieczenia, albo spłaty kredytu. Podobnie jest z inwestycjami w świecie realnej gospodarki. Jeśli jakieś niezakończone przedsięwzięcie przynosi stratę, to ona jest jak najbardziej realna i należy ją uwzględnić w rachunkach. Straty ze słynnych opcji walutowych, którymi spekulowało wiele polskich przedsiębiorstw, myśląc, że mają do czynienia z zabezpieczeniem, też nie są traktowane jako wirtualne. Banki żądają spłaty zobowiązań. Ale te same banki w stosunku do swoich nietrafionych zabezpieczeń potrafią przyjąć zupełnie inne stanowisko. Ostatnio media poinformowały, że ING BSK poniósł stratę na rynku euroobligacji z tytułu nietrafionego zabezpieczenia. W komentarzach do tego wyniku (-290 mln PLN) można było znaleźć sformułowanie, że owa strata jest jedynie czysto księgowa. Zacytujmy: Strata, którą wykazał ING BSK, jest jedynie czysto księgowa. Powinna zostać odwrócona w momencie ustabilizowania się sytuacji na rynkach finansowych. To zdanie wypowiedziane przez analityka, można by i odnieść do przedsiębiorstw. Jeśli złoty ponownie się umocni, to sytuacja się odwróci. Tylko kiedy nastąpi to jeśli?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.