Kilka dni spędzonych przed urzędem, komitety kolejkowe, spanie w samochodach, a nawet wynajmowanie staczy - w taki sposób przedsiębiorcy z warmińsko-mazurskiego starali się o unijne dotacje.
Urzędnicy w Olsztynie zdecydowali się na przeprowadzanie konkursu na dotacje dla przedsiębiorców w formule otwartej. To sprowadziło się do zasady: kto pierwszy, ten lepszy. W efekcie przed siedzibą Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Olsztynie ustawiła się kolejka, która stała tam przez kilka dni.
- Choć nabór wniosków ruszał w poniedziałek rano, to już w piątek po południu przed siedzibą agencji pojawili się pierwsi chętni na dotacje. Szybko uformował się komitet kolejkowy. Według listy, w niedzielę rano, czekało już 140 osób, a w poniedziałek rano ponad 170 - opowiada GP przedsiębiorca z Olsztyna, który także stał w kolejce, by złożyć wniosek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.