Ceny wysokodochodowych obligacji poszły w górę i jest miejsce do wzrostów dla spółek, które generują gotówkę.
Pierwsze jaskółki zapowiadające poprawę koniunktury zainspirowały jedno z najbardziej gwałtownych odbić w historii. W porównaniu z korkociągiem, w którym znajdowały się ceny prawie wszystkich klas aktywów sześć miesięcy temu, sytuacja bardzo się zmieniła. Na początku roku inwestorzy mogli przebierać jak w ulęgałkach w silnie przecenionych inwestycjach. Dziś trzeba być już bardziej wybiórczym, bo różnice w wycenach stały się znaczne. Dodatkowo rynki nadal są zmienne, a rozczarowujące dane makroekonomiczne lub nieoczekiwane wydarzenia mogą spowodować nową rundę realizowania zysków. Pojawiające się zielone pędy w gospodarce wcale nie gwarantują, że uda się zebrać bogaty plon.
Trudno określić, czy mamy do czynienia wyłącznie z odreagowaniem spadków, czy też wraca hossa oparta na silnych fundamentach – stabilizacji popytu w Stanach Zjednoczonych i poprawie popytu na rynkach wschodzących (głównie w Chinach).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.