Rynek zamarł. Nikt nie chce kupić od producentów ogórków i pomidorów. Sytuacja jest gorsza niż w Hiszpanii, bo tam sezon dobiega końca, u nas dopiero rusza, a wzrostu popytu i cen nie ma co się spodziewać.
Brak popytu na rynku krajowym i zakaz eksportu do Rosji pogrążają polskich plantatorów. Do tej pory producenci ogórków, pomidorów i pieczarek stracili przez rosyjskie embargo na produkty rolne z UE 22 mln zł – szacuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wielokrotnie wyższe straty ponieśli na rynku krajowym.
W najlepszej sytuacji są przedsiębiorcy, którzy od dawna sprzedają swoje produkty do Czech, na Litwę, Łotwę czy do Estonii. Inni próbują omijać zakaz Kremla, eksportując warzywa do krajów nieobjętych embargiem, np. na Ukrainę, skąd mogą one trafiać na rynek rosyjski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.