Wielka prywatyzacja w Kazachstanie przyciąga także Polaków

Astana, Kazachstan
Kazachstan rozkręca karuzelę prywatyzacyjną, bo władze w Astanie odpowiedziały na spadek cen ropy szerokim planem liberalizacji gospodarki. ShutterStock
22 grudnia 2016

Firmy, które zainwestują ponad 20 mln dolarów, otrzymają zwrot do 30 proc. wydatków. Oprócz tego przez 10 lat nie będą musiały płacić podatków.

Szansa dla polskich firm otwiera się w Azji Środkowej. Kazachstan rozkręca karuzelę prywatyzacyjną, bo władze w Astanie odpowiedziały na spadek cen ropy szerokim planem liberalizacji gospodarki. W ubiegłym roku ropa naftowa i produkty ropopochodne odpowiadały za 59 proc. całego eksportu Kazachstanu. Dlatego obserwowany od 2014 r. spadek cen ropy na światowych rynkach nie mógł pozostać bez wpływu na kondycję kazachskiej gospodarki. Dodatkowo uderzyły w nią problemy sąsiedniej Rosji, najważniejszego obok Chin partnera handlowego. To oznaczało kłopoty dla zachodnich eksporterów. Po ubiegłorocznej 50-proc. utracie wartości lokalnej waluty zagraniczne towary wciąż traciły na konkurencyjności. Rykoszetem dostaliśmy również my. Nasz eksport do Kazachstanu maleje od trzech lat. Od stycznia do września tego roku Polska sprzedała tam 118 mln ton towaru o wartości 938 mln zł. To wynik gorszy od ubiegłorocznego o 14,1 proc. pod względem ilości i o 18,9 proc.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.