Siedem proc. Polaków uważa, że można usprawiedliwić to, że ktoś posługuje się cudzym dokumentem tożsamości w celu wyłudzenia kredytu. Wynika tak z najnowszej analizy moralności finansowej Polaków przeprowadzonej przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych we współpracy z BIG InfoMonitor, Everest Finanse i Polską Siecią Windykacji.
Osoby, które dopuszczają posługiwanie się kradzionym lub sfałszowanym dokumentem tożsamości, najczęściej jako usprawiedliwienie dla takiego działania wskazują nieuczciwość instytucji finansowych – czyli wychodzą z założenia, że okraść złodzieja to nie grzech. Dwie piąte dopuszczających możliwość oszustwa wskazuje, że byłoby ono akceptowalne w razie trudnej sytuacji finansowej.
Aż 48 proc. respondentów dopuszcza zatajenie informacji uniemożliwiającej wzięcie kredytu, z tego 37,6 proc. badanych uważa, że jest to dopuszczalne czasem, 7,4 proc. – często, a 2,6 proc. ankietowanych twierdzi, że takie zachowanie da się usprawiedliwić zawsze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.