Sąd Rejonowy Lublin-Zachód utrzymał w środę decyzję o zawieszeniu w czynnościach służbowych wiceprezydent Lublina Beaty Stepaniuk-Kuśmierzak. Jest jedną z podejrzanych w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień i ustawiania przetargu na strefę kibica podczas Euro 2024.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Marta Śmiech poinformowała PAP, że sąd nie uwzględnił zażalenia obrońcy i utrzymał środki zapobiegawcze wobec podejrzanej. Chodzi o 15 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi i zawieszenie w czynnościach służbowych jako zastępcy prezydenta Lublina. - Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że podejrzana popełniła zarzucane jej czyny – wyjaśniła rzecznik.
Środki zapobiegawcze wobec prezydent Lublina, jako ochrona przed matactwem
Utrzymanie dotychczasowych środków wiąże się również – jak dodała – z obawą, że podejrzana może nakłaniać do składania fałszywych zeznań lub utrudniać postępowanie karne. Postanowienie jest prawomocne.
Zawieszona w czynnościach służbowych Beata Stepaniuk-Kuśmierzak (wyraziła zgodę na publikację nazwiska – PAP) nie była obecna w środę w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód, który rozpatrywał zażalenie. Jej obrońca nie komentował sprawy.
Prok. Bartosz Kołszut z lubelskiego wydziału Prokuratury Krajowej powiedział mediom przed rozpoczęciem niejawnego posiedzenia, że – zdaniem śledczych – zastosowane środki zapobiegawcze pozwolą prawidłowo zabezpieczyć tok postępowania. - Chodzi o brak kontaktu z pracownikami, niewykonywanie czynności. Zarzut dotyczy działania w sferze publicznej, samorządowej i jest to przestępstwo umyślne. Z punktu widzenia prokuratury uznajemy, że na chwilę obecną, zawieszenie w czynnościach służbowych będzie zasadne – podkreślił.
Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań
Zapytany o etap śledztwa przekazał, że jest ono zaawansowane, a materiał dowodowy jest rozwojowy, co nie wyklucza np. kolejnych zatrzymań. Prokuratura obecnie zajmuje się m.in. sporządzaniem i oględzinami wszystkich zabezpieczonych materiałów dokumentowych, ale również elektronicznych, tj. telefonów, komputerów. Prokurator dopytywany przez media, czy jednym z dowodów są podsłuchy powiedział, że „jest materiał niejawny”.
Śledczy odniósł się też do wartości korzyści majątkowych, które – według prokuratury - miałaby przyjąć wiceprezydent Lublina. Podał, że chodzi o co najmniej kilkanaście biletów VIP. - Nie ma wątpliwości, że faktycznie te bilety były przekazywane, ale to jest jeden z zarzutów – sprecyzował prok. Kołszut.
W połowie stycznia Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało o zatrzymaniach w związku z postępowaniem przygotowawczym, które dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień oraz ustawiania przetargów. Zarzuty usłyszało w sumie siedem osób, w tym troje urzędników z lubelskiego ratusza oraz przedsiębiorcy z branży eventowej. Wśród zatrzymanych była m.in. zastępca prezydenta Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak.
Prowadzone przez lubelski wydział Prokuratury Krajowej śledztwo dotyczy okresu od kwietnia do lipca 2024 r. PK informowała, że troje urzędników ratusza – w tym wiceprezydent – usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień oraz wywierania bezprawnego wpływu na postępowanie dotyczące organizacji „Strefy Kibica Euro 2024”. Według śledczych, mieli ustalać tryb oraz wartość zamówienia, a także kierować zapytania ofertowe do wcześniej wskazanych podmiotów, co skutkowało wyborem z góry określonego wykonawcy. Zastępcy prezydenta miasta zarzucono również przyjęcie korzyści majątkowej w formie biletów VIP.
Prokuratura: Wykonawcy byli w zmowie
Z ustaleń prokuratury wynika, że przedsiębiorcy z branży eventowej uczestniczyli w zmowach przetargowych także poprzez pozorowanie konkurencji. Przedsiębiorcy mieli również dopuścić się bezprawnego wywierania wpływu na urzędników samorządowych oraz wręczania i obiecywania wręczenia korzyści majątkowych.
Zdaniem lubelskiego ratusza, sytuacje opisane w komunikacie CBA nie dotyczą postępowań przetargowych w rozumieniu prawa zamówień publicznych. „To, co służby nazywają »zmową przetargową«, obejmuje jedynie zamówienia zwolnione ze stosowania prawa zamówień publicznych, a tym samym nie wymagające przeprowadzania procedury przetargowej. W tej sytuacji trudno zatem mówić o »ustawieniu przetargu«” – podkreśliła rzecznika ratusza Justyna Góźdź. Dodała, że osoby zawieszone w czynnościach służbowych nie otrzymują wynagrodzenia.
Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, Beata Stepaniuk-Kuśmierzak napisała w mediach społecznościowych, że liczy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie sprawy. Zapewniła, że wszystkie działania, które podejmowała w ramach swoich obowiązków „były zgodne z obowiązującymi przepisami i realizowane w poczuciu odpowiedzialności oraz misji służby na rzecz mieszkanek i mieszkańców Lublina”.
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk w mediach społecznościowych wyraził poparcie dla zastępcy. „Ma moje całkowite zaufanie i jestem w pełni przekonany o jej uczciwości” – napisał Żuk. Zapewnił, że ratusz ściśle współpracuje ze służbami prowadzącymi postępowanie i robi wszystko, by jak najszybciej wyjaśnić wszelkie wątpliwości.
Stepaniuk-Kuśmierzak była miejską radną w latach 2010-2018, w ostatnich wyborach samorządowych startowała z list komitetu prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. Od siedmiu lat jest zastępczynią prezydenta ds. kultury, sportu i partycypacji.
Funkcjonariuszowi publicznemu, który nadużywa uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, grozi do 10 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu