Wzywam społeczność międzynarodową do uznania rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej, znanej jako grupa Wagnera, za organizację terrorystyczną; wagnerowcy dopuszczają się zbrodni nie tylko w naszym kraju, ale też w zachodniej Afryce - zaapelował we wtorek minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.
"" - oznajmił Kułeba, cytowany przez agencję Ukrinform.
Wagnerowcy nie tylko szturmują obecnie Bachmut na wschodzie Ukrainy, "całkowicie niszcząc duże przemysłowe miasto", ale również "dają o sobie znać" w Afryce. Rosyjscy najemnicy pomagają juncie wojskowej w Burkina Faso, a w zamian otrzymują możliwość eksploatacji złóż złota przy granicy z Ghaną." - oświadczył ukraiński minister.
"" - podkreślił Kułeba.
Grupa Wagnera to firma powiązana z prokremlowskim biznesmenem Jewgienijem Prigożynem, odpowiedzialnym m.in. za rekrutację więźniów na wojnę z Ukrainą. Od połowy grudnia 2021 roku wagnerowcy są objęci unijnymi sankcjami za tortury, egzekucje i zabójstwa m.in. w Libii, Syrii i Donbasie. O zbrodniach wagnerowców w Syrii informowała w Rosji niezależna "Nowaja Gazieta".
Podczas inwazji na Ukrainę grupa Wagnera stanowi jeden z najważniejszych komponentów rosyjskich sił na szczególnie trudnych odcinkach frontu, m.in. w obwodzie donieckim. Oddziały wagnerowców walczące w Donbasie są złożone w dużej mierze z mężczyzn zwerbowanych w zakładach karnych.
W ostatnich tygodniach pojawiały się liczne doniesienia o obywatelach krajów afrykańskich, głównie Republiki Środkowoafrykańskiej, rekrutowanych przez grupę Wagnera do udziału w agresji na Ukrainę. Wielu z nich ma być porzucanych na froncie przez rosyjskich dowódców lub nie otrzymywać obiecanego wynagrodzenia. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu