Izba Gmin parlamentu Kanady uznała jednogłośnie wysiedlenia Tatarów z Krymu dokonywane w 1944 roku na wniosek Stalina za ludobójstwo. 18 maja był obchodzony jako dzień pamięci.

„Jestem dumny z jednogłośnego poparcia parlamentarzystów wszystkich partii w Izbie Gmin w sprawie mojego wniosku o uznanie dokonywanych przez Stalina w 1944 r. deportacji krymskich Tatarów za ludobójstwo” - napisał w środę wieczorem na Twitterze Yvan Baker, liberalny parlamentarzysta, który był autorem wniosku. 18 maja był, jak co roku, upamiętniany w Kanadzie jako dzień pamięci o wysiedleniach Tatarów krymskich.

„Dziś autonomiczna republika Krymu, integralna część Ukrainy i ojczyzna przodków tatarskiego narodu Krymu, jest poddana nielegalnej rosyjskiej okupacji” - napisano w komunikacie Kongresu Ukraińsko-Kanadyjskiego (UCC). Cytowana w komunikacie przewodnicząca UCC Aleksandra Chyczij podkreśliła, że wysiedlenia były próbą zniszczenia rdzennych mieszkańców Krymu przez komunistyczny reżim.

18 maja 1944 r. funkcjonariusze NKWD rozpoczęli przymusowe wysiedlanie krymskich Tatarów, deportowano ponad 180 tys. osób, z czego 151 tys. trafiło do Uzbekistanu. Jednocześnie prowadzono akcję niszczenia pomników przypominających o Tatarach, usuwano z bibliotek książki, a nazwy geograficzne rusyfikowano.

Anna Lach (PAP)