Reklama

Minister spraw zagranicznych Danii Jeppe Kofod podkreślił w komunikacie, że Ukraina będzie największym beneficjentem duńskiego programu pomocowego dla krajów Europy Wschodniej oraz regionu Kaukazu.

"Zwiększamy wsparcie dla procesu reform demokratycznych, społeczeństwa obywatelskiego oraz walki z korupcją na Ukrainie oraz w Gruzji. W ten sposób możemy wzmocnić odporność tych państw, gdy Rosja wzmacnia swoją obecność wojskową na Ukrainie oraz przy jej granicy" - oświadczył Kofod.

W latach 2022-26 łączna kwota duńskiej pomocy dla Ukrainy, Gruzji, Białorusi, Mołdawii, Armenii oraz Azerbejdżanu ma wynieść 875 mln koron (117 mln euro).

Program wsparcia tych krajów, jak przekazało PAP duńskie MSZ, jest niezależną inicjatywą Danii i nie jest częścią Partnerstwa Wschodniego UE.

Szef duńskiej dyplomacji Jeppe Kofod po spotkaniu ze swoim ukraińskim odpowiednikiem zapewnił o kontynuacji wsparcia ze strony Danii "w tym trudnym dla Ukrainy okresie". Wezwał Rosję do deeskalacji konfliktu.

Z kolei Dmytro Kułeba napisał na Twitterze: "Dania demonstruje prawdziwe przywództwo, stając po stronie Ukrainy w czasie wzrostu zagrożenia ze strony Rosji". "Na Ukrainie rozstrzyga się teraz przyszłość bezpieczeństwa euroatlantyckiego" - podkreślił.

W czwartek Kułeba został przyjęty na audiencji przez królową Danii Małgorzatę II i następcę tronu księcia Fryderyka. W programie wizyty są też rozmowy z premier Danii Mette Frederiksen, politykami partii opozycyjnych, a także przedstawicielami biznesu. (PAP)