Stano powiedział, że jest to kwestia bilateralna. "Najwyraźniej naruszono terytorium suwerennego państwa. Mamy pełne zaufanie, że polskie władze poradzą sobie z tym incydentem. Gdyby się potwierdził, byłaby to kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki przeciwko Unii europejskiej i jej państwom członkowskim” - wskazał.

"UE i jej państwa członkowskie oceniają regularnie sytuację, jeśli chodzi o Białoruś w kontekście kontynuacji instrumentalizacji migrantów i innych wrogich działań przeciwko Unii Europejskiej" - dodał.

Reklama

Jak poinformowały polskie władze, w nocy z 1 na 2 listopada polscy żołnierze zauważyli trzy niezidentyfikowane, umundurowane osoby uzbrojone w broń długą, które wtargnęły z terytorium Białorusi na terytorium Polski, a po próbie nawiązania kontaktu przeładowały broń i oddaliły się w kierunku Białorusi. W związku z tym zajściem do siedziby MSZ wezwany został we wtorek charge d’affaires Republiki Białorusi.