Reklama

„Konieczna jest kontynuacja polityki zawracania" – powiedział w rozmowie z radiem publicznym LRT w poniedziałek poseł Kascziunas, dodając, że polityka ta "musi być realizowana z uwzględnieniem zasad humanitarnych".

Poseł przypomniał, że na początku sierpnia, przed zastosowaniem polityki zawracania, na Litwę każdego dnia z Białorusi nielegalnie wchodziło 150-200 migrantów. „Gdzie bylibyśmy dzisiaj, gdybyśmy nie stosowali tej polityki?” – pytał szef sejmowego komitetu bezpieczeństwa narodowego. „Nawet trudno mi sobie wyobrazić, jakie procesy zachodziłyby dziś na Litwie” - dodał.

Jego zdaniem, Litwa, Polska i Łotwa powinny być przygotowane na to, że reżim Alaksandra Łukaszenki „będzie nadal wykorzystywał takie sytuacje”, do jakiej doszło na granicy polsko-białoruskiej, gdy znaleziono ciała migrantów.

„Łukaszenka zrobi wszystko, bo życie dla niego nic nie znaczy (…), może stwarzać coraz więcej takich sytuacji, by storpedować bardzo surową, ale bardzo skuteczną decyzję Polski, Litwy i Łotwy o zawracaniu nielegalnych migrantów” – wskazał poseł.

Minionej doby litewscy pogranicznicy na granicy z Białorusią zawrócili około 20 nielegalnych migrantów. Nikt nie został wpuszczony.

Ogólna liczba osób, które nielegalnie przekroczyły w tym roku granicę litewsko-białoruską, wynosi ok. 4200. W całym 2020 roku zatrzymano jedynie 81 migrantów.