ONZ poparła nową mapę świata. Ukraina protestuje, ze względu na Krym

Krym
Zgromadzenie Ogólne ONZ poparło rezolucję zachęcającą do szerszego stosowania map wierniej pokazujących rzeczywistą powierzchnię kontynentów.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy AI
49 minut temu

Zgromadzenie Ogólne ONZ poparło rezolucję zachęcającą do szerszego stosowania map wierniej pokazujących rzeczywistą powierzchnię kontynentów. Za dokumentem zagłosowały 164 państwa, przeciw były Stany Zjednoczone, a sześć krajów – w tym Ukraina – wstrzymało się od głosu. Powodem stanowiska Kijowa stał się sposób przedstawienia okupowanego Krymu na jednej z map Equal Earth. Sam dokument ONZ nie zmienia jednak statusu półwyspu ani międzynarodowo uznanych granic Ukrainy.

Rezolucję „Correct the Map”, przygotowaną z inicjatywy Togo i państw afrykańskich, Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło 4 września 2026 r. Jej zasadniczym celem jest ograniczenie dominacji projekcji Merkatora w zastosowaniach, w których istotne jest porównywanie rzeczywistych powierzchni państw i kontynentów. Kontrowersje pojawiły się jednak dlatego, że w materiałach związanych z projekcją Equal Earth Krym został graficznie oddzielony od pozostałej części Ukrainy.

Ukraina przeciw sposobowi oznaczenia Krymu na mapie Equal Earth

Na politycznej mapie publikowanej przez Equal Earth Ukraina i Krym nie są oznaczone w taki sam sposób. Półwysep wyróżniono kolorem odmiennym zarówno od pozostałej części Ukrainy, jak i Rosji. W ocenie Kijowa takie przedstawienie może tworzyć wrażenie, że Krym ma odrębny status terytorialny.

Ukraina była jednym z sześciu państw, które wstrzymały się od głosu. Tak samo postąpiły Estonia, Gruzja, Litwa, Mołdawia i Serbia. Stany Zjednoczone jako jedyne zagłosowały przeciwko rezolucji. Ostateczny wynik głosowania wyniósł 164 głosy za, jeden przeciw i sześć wstrzymujących się.

Ukraińska delegacja podkreśliła przed głosowaniem, że nie sprzeciwia się samemu celowi inicjatywy ani dokładniejszemu przedstawianiu powierzchni kontynentów. Problem dotyczył politycznych oznaczeń stosowanych w materiałach związanych z Equal Earth. Po głosowaniu przedstawiciel Ukrainy ostrzegł, że dokument, który miał usuwać historyczne niesprawiedliwości w sposobie przedstawiania świata, może jednocześnie prowadzić do powstawania niejednoznaczności dotyczących granic państw.

Do sprawy odniosła się również ukraińska parlamentarzystka Kira Rudik. Podkreśliła, że Krym jest częścią Ukrainy i że w 2026 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych nie powinna wymagać przypominania tej podstawowej zasady.

Rezolucja ONZ nie zmienia granic Ukrainy

Najważniejsze zastrzeżenie dotyczy różnicy między projekcją kartograficzną a politycznym oznaczeniem granic. Equal Earth jest przede wszystkim matematycznym sposobem przeniesienia powierzchni kuli ziemskiej na płaszczyznę. Sam wybór projekcji nie rozstrzyga, gdzie przebiegają granice państw ani jaki jest status spornego czy okupowanego terytorium.

Unia Europejska wyraźnie zaznaczyła to w oficjalnym wyjaśnieniu dotyczącym głosowania. Rezolucja nie oznacza uznania, poparcia ani zaakceptowania jakichkolwiek roszczeń terytorialnych, zmian istniejących granic lub zmian statusu prawnego któregokolwiek terytorium. UE podkreśliła również, że dokument nie stanowi zatwierdzenia konkretnej strony internetowej Equal Earth ani publikowanych na niej map.

W systemie ONZ przedstawianie granic międzynarodowych oraz statusu terytoriów nadal odbywa się zgodnie z obowiązującą polityką Organizacji Narodów Zjednoczonych i oficjalnymi materiałami kartograficznymi ONZ. Rezolucja „Correct the Map” nie zastępuje tych zasad.

Także Wielka Brytania, mimo poparcia dokumentu, zgłosiła zastrzeżenia dotyczące sposobu przedstawiania granic na materiałach Equal Earth. Brytyjska delegacja jednoznacznie przypomniała, że Krym należy do Ukrainy, a rosyjska próba aneksji półwyspu jest nielegalna i nieuznawana przez Londyn.

Podobne wątpliwości zgłosiła Serbia. Belgrad wskazał, że nie kwestionuje celu inicjatywy afrykańskiej, ale część politycznych map związanych z Equal Earth może być niezgodna z odpowiednimi rezolucjami ONZ oraz przyjętymi zasadami przedstawiania granic. Z tego powodu Serbia wstrzymała się od głosu.

Status Krymu bez zmian mimo sporu o mapę

Z punktu widzenia prawa międzynarodowego przyjęcie nowej rezolucji niczego w sprawie Krymu nie zmienia. W rezolucji 68/262 z 27 marca 2014 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ potwierdziło suwerenność, jedność i integralność terytorialną Ukrainy w jej międzynarodowo uznanych granicach. Jednocześnie wezwało państwa i organizacje międzynarodowe do nieuznawania zmiany statusu Krymu i Sewastopola wynikającej z działań Rosji.

Unia Europejska również konsekwentnie nie uznaje rosyjskiej aneksji półwyspu. Obowiązujące unijne sankcje związane z nielegalną aneksją Krymu i Sewastopola zostały przedłużone do 23 czerwca 2027 r.

Dlatego stwierdzenie, że w wyniku przyjęcia nowej mapy „Krym przestał należeć do Ukrainy”, byłoby niezgodne z faktami. Spór dotyczy wizualnego oznaczenia półwyspu na konkretnych materiałach kartograficznych, a nie zmiany stanowiska ONZ w sprawie integralności terytorialnej Ukrainy.

Mapa Equal Earth zamiast projekcji Merkatora

Główny cel rezolucji nie dotyczy jednak Europy, lecz Afryki. Państwa afrykańskie od lat wskazują, że powszechnie używana projekcja Merkatora znacząco zniekształca postrzeganie wielkości kontynentów.

Gerardus Mercator opracował swoją projekcję w 1569 r. przede wszystkim na potrzeby żeglugi. Jej dużą zaletą było zachowanie kierunków, co umożliwiało marynarzom wyznaczanie kursu za pomocą linii prostych. Ceną za tę funkcjonalność stało się jednak silne powiększenie obszarów położonych na wysokich szerokościach geograficznych.

Najbardziej znanym przykładem jest porównanie Grenlandii i Afryki. Na wielu mapach wykonanych w projekcji Merkatora ich powierzchnie sprawiają wrażenie zbliżonych. W rzeczywistości Afryka jest około 14 razy większa od Grenlandii.

Projekt Equal Earth powstał w 2018 r. Jego autorami są Bojan Šavrič, Tom Patterson i Bernhard Jenny. Projekcja należy do odwzorowań równopowierzchniowych, a więc zachowuje proporcje powierzchni poszczególnych obszarów. Oznacza to, że Afryka, Ameryka Południowa czy państwa położone w pobliżu równika nie są wizualnie pomniejszane w stosunku do Europy, Kanady, Rosji czy Grenlandii.

Żadna płaska mapa nie może jednak jednocześnie idealnie zachowywać powierzchni, kształtów, odległości i kierunków. Equal Earth lepiej oddaje wielkość lądów, ale kosztem częściowego zniekształcenia ich kształtu. Właśnie dlatego rezolucja ONZ nie zakazuje stosowania projekcji Merkatora i nie ustanawia jednej obowiązkowej mapy dla całego świata.

164 państwa za inicjatywą „Correct the Map”

Za przyjęciem rezolucji opowiedziała się zdecydowana większość członków ONZ. Inicjatywę prowadziło Togo przy wsparciu Unii Afrykańskiej i afrykańskiej grupy państw w ONZ. Jej autorzy argumentują, że sposób przedstawiania kontynentów wpływa nie tylko na wiedzę geograficzną, lecz również na społeczne postrzeganie ich znaczenia.

Rezolucja zachęca państwa, szkoły, instytucje międzynarodowe oraz firmy technologiczne do stosowania odwzorowań równopowierzchniowych w sytuacjach, gdy celem mapy jest prawidłowe pokazanie względnej powierzchni poszczególnych części świata. Nie jest dokumentem prawnie wiążącym.

Stany Zjednoczone jako jedyne zagłosowały przeciw. Waszyngton uznał inicjatywę za ideologiczną i zakwestionował potrzebę angażowania ONZ w tego rodzaju działania. Odmienne stanowisko zajęła zdecydowana większość pozostałych państw, choć część z nich, w tym Wielka Brytania, państwa UE i Ukraina, równocześnie zwróciła uwagę na konieczność jednoznacznego oddzielenia technicznych metod odwzorowania powierzchni Ziemi od politycznych kwestii granic i suwerenności.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.