Ceny paliw mocno wzrosły. Rząd nie wyklucza powrotu programu CPN

Tankowanie
TankowanieGazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy AI
dzisiaj, 10:35

Program „Ceny Paliwa Niżej” zakończył się 31 sierpnia, a wraz z początkiem września VAT na paliwa wrócił z 8 do 23 proc. Efekt kierowcy zobaczyli niemal natychmiast przy dystrybutorach. Minister energii Miłosz Motyka nie wyklucza jednak ponownego uruchomienia CPN. Problemem pozostaje finansowanie programu, którego dotychczasowe odsłony kosztowały budżet ponad 5 mld zł.

Od 1 września 2026 r. kierowcy ponownie tankują paliwa objęte podstawową, 23-proc. stawką VAT. Zakończenie wakacyjnej odsłony programu „Ceny Paliwa Niżej” zbiegło się dodatkowo z wyraźnym wzrostem cen hurtowych benzyny i oleju napędowego. W rezultacie ceny na stacjach poszły gwałtownie w górę.

Według e-petrol.pl 2 września średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wynosiła 7,63 zł za litr, podczas gdy tydzień wcześniej było to 6,57 zł. Oznacza to wzrost aż o 1,06 zł na litrze. Olej napędowy podrożał z 7,51 do 8,39 zł za litr, czyli o 88 gr. Odmiennie zachowywał się autogaz. Średnia cena LPG obniżyła się z 2,91 do 2,89 zł za litr.

Ceny paliw po zakończeniu programu CPN

Wakacyjna odsłona programu CPN obowiązywała od 17 do 31 sierpnia. Rząd czasowo obniżył VAT na objęte programem paliwa z 23 do 8 proc., a Ministerstwo Energii ustalało maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego.

Pierwszego dnia działania programu cena benzyny Pb95 nie mogła przekraczać 6,41 zł za litr, Pb98 – 7,20 zł, a oleju napędowego – 7,37 zł. Limity miały być aktualizowane tak, aby odzwierciedlały zmieniającą się sytuację rynkową. Za naruszenie ograniczeń cenowych przewidziano wysokie sankcje.

Premier Donald Tusk, zapowiadając sierpniową odsłonę CPN, oceniał, że sama obniżka VAT może zmniejszyć rachunek kierowcy o około 90 gr do ponad 1 zł na litrze. Powrót podstawowej stawki podatku oznaczał więc automatyczne odwrócenie istotnej części tej korzyści.

Do efektu podatkowego dołączyły jednak zmiany na rynku hurtowym. To właśnie połączenie obu czynników sprawiło, że początek września przyniósł tak mocny wzrost cen detalicznych.

Benzyna Pb95 i diesel nadal bardzo drogie

Sytuacja w hurcie pozostaje napięta, choć dane z 8 września pokazują pewne wyhamowanie wzrostów benzyny. Według e-petrol.pl średnia hurtowa cena Pb95 wynosiła tego dnia 6262,40 zł za metr sześcienny. Dla oleju napędowego było to 7047,40 zł.

Dla porównania 29 sierpnia Pb95 kosztowała w cennikach Orlenu 5910 zł za metr sześcienny, natomiast 4 września już 6358 zł. Olej napędowy podrożał w tym samym okresie z 6519 do 7072 zł za metr sześcienny. Dane z 8 września pokazują więc niewielkie cofnięcie notowań benzyny, ale w przypadku diesla poziom powyżej 7 tys. zł za metr sześcienny nadal się utrzymuje.

Ma to znaczenie dla kolejnych zmian widocznych na pylonach stacji. Cena detaliczna nie zależy bowiem wyłącznie od VAT. Składają się na nią także koszt paliwa w hurcie, akcyza, opłata paliwowa, opłata emisyjna oraz marże w całym łańcuchu sprzedaży.

Od 16 czerwca 2026 r. akcyza na benzyny wynosi 1529 zł za metr sześcienny, a opłata paliwowa 210,29 zł. W przypadku oleju napędowego akcyza to 1160 zł, a opłata paliwowa 453,52 zł za metr sześcienny. Do tego dochodzi opłata emisyjna w wysokości 80 zł za metr sześcienny.

Prognoza cen paliw na 7–13 września

e-petrol.pl w prognozie opublikowanej 4 września zakładał dalsze utrzymywanie się bardzo wysokich cen w tygodniu od 7 do 13 września.

Pb98 miała kosztować od 8,71 do 8,86 zł za litr. Dla najpopularniejszej benzyny Pb95 prognozowano przedział od 7,83 do 7,99 zł. W przypadku oleju napędowego przewidywany zakres wynosił od 8,79 do 8,87 zł za litr.

Znacznie niższe pozostają ceny LPG. Dla autogazu analitycy wskazali przedział od 2,90 do 2,99 zł za litr.

Oznacza to, że przy tankowaniu 50 litrów Pb95 rachunek przy cenie 7,99 zł wynosi niemal 400 zł. W przypadku diesla po 8,87 zł za litr identyczne tankowanie oznacza wydatek 443,50 zł.

Powrót programu CPN uzależniony od pieniędzy

Minister energii Miłosz Motyka przyznaje, że program „Ceny Paliwa Niżej” nie musi być rozwiązaniem definitywnie zakończonym. Nie wskazał jednak terminu, w którym CPN mógłby zostać ponownie uruchomiony.

W rozmowie z „Super Expressem” minister zwracał przede wszystkim uwagę na koszt mechanizmu. Według niego dotychczasowe działania pochłonęły ponad 5 mld zł. Resort finansów szacował łączny koszt na około 5,2 mld zł, przy czym sama odsłona obowiązująca od 17 do 31 sierpnia kosztowała około pół miliarda złotych.

Ministerstwo Energii jeszcze przed rozpoczęciem sierpniowej edycji wskazywało, że na jej sfinansowanie przeznaczono blisko 500 mln zł.

Możliwość kolejnego uruchomienia CPN jest więc przede wszystkim problemem budżetowym. Obniżenie VAT oznacza rezygnację państwa z części dochodów podatkowych, natomiast system cen maksymalnych wymaga skonstruowania mechanizmu, który nie spowoduje przeniesienia kosztów w inne części rynku.

Podatek od nadzwyczajnych zysków jako źródło finansowania CPN

Rząd wskazywał wcześniej inne źródło pieniędzy na działania osłonowe. Chodzi o czasowy podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.

Przyjęty przez Radę Ministrów projekt zakładał opodatkowanie nadzwyczajnych zysków osiąganych od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. przez określone przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i handlem paliwami. Podstawą miało być porównanie wyników z poziomem marż osiąganych w 2025 r., powiększonym o 20 proc. Podatek od nadwyżki miał wynosić 60 proc.

Rząd szacował wpływy z tej daniny na około 4 mld zł. Pieniądze miały służyć między innymi finansowaniu działań osłonowych związanych z wysokimi cenami paliw.

Ustawa została jednak 24 lipca skierowana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Oznacza to, że przed rozstrzygnięciem Trybunału nie może wejść w życie.

Spór o podatek od firm paliwowych i ceny paliw

Jedną z zasadniczych wątpliwości Pałacu Prezydenckiego jest objęcie podatkiem dochodów uzyskiwanych od marca 2026 r., mimo że przepisy zostały uchwalone później. Prezydent wskazał w tym kontekście na konstytucyjną zasadę niedziałania prawa wstecz.

Rząd argumentuje natomiast, że danina dotyczy nadzwyczajnych zysków powstałych w szczególnej sytuacji rynkowej i odwołuje się do rozwiązań stosowanych podczas wcześniejszego kryzysu energetycznego w państwach Unii Europejskiej.

Spór ma bezpośredni wymiar finansowy. Ministerstwo Energii oceniało, że brak około 4 mld zł planowanych wpływów ogranicza możliwości finansowania kolejnych osłon dla kierowców. Motyka wiąże możliwość powrotu programu CPN właśnie ze znalezieniem środków pozwalających pokryć jego koszt.

Program Ceny Paliwa Niżej bez terminu ponownego uruchomienia

Na 9 września 2026 r. rząd nie ogłosił decyzji o kolejnej odsłonie programu „Ceny Paliwa Niżej” ani daty ponownego obniżenia VAT na paliwa. Deklaracje ministra energii oznaczają, że mechanizm pozostaje jednym z rozważanych instrumentów interwencji, a nie że jego wznowienie zostało już przesądzone.

CPN był już w 2026 r. stosowany wcześniej. Pierwsza odsłona została uruchomiona wiosną w reakcji na silne turbulencje na światowym rynku ropy związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Kolejną rząd uruchomił w drugiej połowie sierpnia.

Sierpniowe rozwiązanie zostało zaplanowane od początku jako czasowe i zakończyło się wraz z końcem wakacji. Dalsze decyzje będą zależały zarówno od sytuacji na międzynarodowym rynku paliw, jak i od możliwości znalezienia kilku miliardów złotych na finansowanie kolejnej interwencji.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.