Amerykanie, po orędziu prezydenta Donalda Trumpa, mogą czuć się o wiele bardziej zdezorientowani w kwestii wojny z Iranem – oceniła w czwartek BBC. Według Sky News sojusznicy z NATO mogą czuć się nieco uspokojeni, gdyż w swoim przemówieniu Trump nie powtórzył groźby wyjścia USA z Sojuszu.
Krytyka braku jasnej strategii
Nie sądzę, żeby choć jeden Amerykanin, który oglądał przemówienie (Trumpa), odniósł wrażenie, że istnieje jasny plan (prowadzenia wojny na Bliskim Wschodzie), jasny harmonogram działań, że jesteśmy bezpieczniejsi – powiedziała w rozmowie z BBC Melissa Toufanian, doradczyni byłego sekretarza stanu Antony’ego Blinkena. Jej zdaniem, amerykańscy odbiorcy są prawdopodobnie „bardziej zdezorientowani” w kwestii wojny z Iranem po przemówieniu Trumpa.
Cytowany przez BBC Ivo Daalder powiedział, że przemówienie prezydenta USA nie odpowiedziało na wiele istotnych pytań, w tym m.in. dlaczego Stany Zjednoczone nadal prowadzą działania militarne w Iranie.
Wątpliwości co do celów wojny
W opinii brytyjskiej stacji Sky News, najważniejszym cytatem z przemówienia Trumpa było stwierdzenie, że w wojnie z Iranem „podstawowe cele Ameryki zbliżają się realizacji”. W ocenie nadawcy Izrael prawdopodobnie nie zgodzi się z tym stwierdzeniem i uzna wymienione przez prezydenta USA cele wojenne „za całkowicie niekompletne”. „Izrael będzie uważał, że wojna musi trwać” – czytamy na stronie Sky News.
NATO bez groźby wyjścia USA
Stacja podkreśliła także, że w orędziu do narodu Trump nie powtórzył groźby wyjścia USA z Sojuszu Północnoatlantyckiego. „Sojusznicy NATO mogą poczuć się nieco uspokojeni” – stwierdzono. Sky News zaznaczyła, że jedyne odwołanie do Sojuszu dotyczyło cieśniny Ormuz i uwagi Trumpa, że „kraje, które ją wykorzystują, muszą się nią zająć same”.
Przemówienie Trumpa dało nam przedsmak tego, co już znaliśmy (…); w dużej mierze recytował te same stwierdzenia, które wcześniej wygłaszał – skomentował w rozmowie ze Sky News zastępca redaktora naczelnego amerykańskiego portalu The Hill, Niall Stanage.
Podkreślił, że „widoczna niezdolność Trumpa do przedstawienia jasnego uzasadnienia” dotyczącego udziału Stanów Zjednoczonych w wojnie z Iranem jest dla prezydenta USA kwestią problematyczną.
Rosnące ceny paliwa jako problem polityczny
Jego zdaniem, rosnące ceny paliwa, które są efektem tej wojny, są dla Trumpem „punktem nacisku” w kontekście jego popularności wśród wyborców. Jak zaznaczył, prezydent USA nie będzie w stanie „długo wytrzymywać tej presji”.
Dziennik „Guardian” zauważył, że Donald Trump w orędziu do narodu ogłosił, że trwająca ponad miesiąc wojna w Iranie jest sukcesem, gdyż zbliża się do końca, choć „wywołała gospodarcze zawirowania na całym świecie, może doprowadzić do rozpadu NATO i obniżyła notowania prezydenta wśród jego wyborców”.
„W piątym tygodniu wojny kluczowe cele USA pozostają wciąż niejasne” – stwierdziła brytyjska gazeta i podkreśliła, że „tysiące amerykańskich żołnierzy nadal stacjonują w regionie (Bliskiego Wschodu), co stwarza możliwość przeprowadzenia szerszej kampanii lądowej”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu