Donald Trump: Stany Zjednoczone nie potrzebują NATO. Mocne słowa o „papierowym tygrysie”

Donald Trump
Donald TrumpPAP/EPA / ALEX BRANDON / POOL
dzisiaj, 08:08

Stany Zjednoczone nie potrzebują NATO - oświadczył w środę prezydent USA Donald Trump. Ponownie nazwał Sojusz papierowym tygrysem. Dodał, że niektórzy sojusznicy w NATO są „bardzo źli”. Według mediów w przyszłym tygodniu do Waszyngtonu ma przybyć sekretarz generalny Sojuszu, Mark Rutte.

W Iranie już prawie kończymy. Musimy wymierzyć jeszcze kilka ciosów. Musimy zapewnić, że nigdy nie będą mieć broni jądrowej

- powiedział Trump podczas spotkania wielkanocnego w Białym Domu.

- Mamy tam pewnych bardzo dobrych sojuszników. Mamy pewnych bardzo złych sojuszników w NATO. (...) Mieliśmy pewne prośby. Jak wiecie, wydajemy biliony dolarów na NATO. A kiedy ich potrzebujemy... a nigdy nie potrzebujemy, teraz też ich nie potrzebowaliśmy - kontynuował.

- Szczerze mówiąc, tak naprawdę prosiłem tylko dlatego, bo chciałem zobaczyć, co zrobią. Nie potrzebowaliśmy ich - powiedział prezydent USA.

- Rozwaliliśmy Iran. Ostatnia rzecz, jakiej potrzebowałem, było NATO wchodzące nam w drogę, (...) bo to papierowy tygrys - oświadczył Trump.

Jak podała CNN, powołując się na źródła w Białym Domu, w przyszłym tygodniu do Białego Domu na spotkanie z Trumpem ma przybyć sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Wcześniej w środę, w wywiadzie dla agencji Reutera Trump zapowiedział, że podczas wieczornego orędzia do narodu ogłosi, iż rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Również w opublikowanej w środę rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph” powiedział, że poważnie zastanawia się nad wycofaniem Stanów Zjednoczonych z Sojuszu, który nazwał „papierowym tygrysem”. Orędzie do narodu zaplanowane jest na godz. 21 (3 w Polsce).

- Dzisiaj wieczorem wygłoszę niewielkie przemówienie o 9. W zasadzie powiem wszystkim, jaki jestem wspaniały - powiedział Trump w środę na spotkaniu wielkanocnym.

Prezydent USA chce, aby Europa włączyła się w odblokowanie cieśniny Ormuz, której zamknięcie przez Irańczyków doprowadziło do globalnego wzrostu cen energii, a w przypadku samego Trumpa przyczyniło się do problemów politycznych w kraju.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ piu/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.