Administracja Donalda Trumpa analizuje scenariusze przejęcia irańskiego materiału jądrowego – wynika z ustaleń amerykańskich mediów. W grę wchodzą zarówno działania specjalne, jak i szersza operacja wojskowa. Decyzja o ewentualnym użyciu sił zbrojnych wciąż jednak nie zapadła.
Według informacji ujawnionych przez amerykańskie media, w otoczeniu prezydenta Donalda Trumpa trwają zaawansowane analizy dotyczące zabezpieczenia lub przejęcia irańskich zasobów wysoko wzbogaconego uranu. Chodzi o materiał o dużym znaczeniu strategicznym – zdolny do dalszego przetworzenia w kierunku potencjalnych zastosowań militarnych.
Na obecnym etapie nie ma jeszcze politycznej decyzji o rozpoczęciu operacji. Źródła zbliżone do administracji wskazują jednak, że przygotowania mają charakter realny i obejmują konkretne warianty działania. Jednym z nich jest wykorzystanie sił specjalnych odpowiedzialnych za najbardziej tajne i ryzykowne misje poza granicami Stanów Zjednoczonych.
Kluczową rolę w ewentualnej operacji miałoby odegrać Połączone Dowództwo Operacji Specjalnych (JSOC), czyli jednostka wyspecjalizowana w działaniach o najwyższym stopniu poufności. To właśnie ten komponent amerykańskich sił zbrojnych odpowiadał wcześniej za operacje takie jak eliminacja Osamy bin Ladena czy działania antyterrorystyczne w Iraku i Afganistanie.
Skala irańskich zasobów nuklearnych i problem ukrycia uranu
Dane Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej wskazują, że Iran dysponuje około 440 kilogramami uranu wzbogaconego do poziomu 60 procent. To poziom znacząco przekraczający potrzeby cywilnej energetyki jądrowej i jednocześnie zbliżający się do wartości wymaganych przy produkcji broni jądrowej.
Znaczna część tego materiału przechowywana jest w silnie chronionych instalacjach, często ulokowanych głęboko pod ziemią. Podziemne kompleksy nuklearne w Iranie zostały zaprojektowane tak, aby były odporne na ataki lotnicze i utrudniały dostęp siłom zewnętrznym.
To właśnie ten element stanowi jedno z największych wyzwań dla ewentualnej operacji USA. Dostanie się do takich obiektów wymagałoby nie tylko precyzyjnego rozpoznania, ale także zdolności do prowadzenia działań w warunkach skrajnego zagrożenia, w tym w przestrzeniach tunelowych.
Operacja specjalna JSOC i wyzwania logistyczne
Eksperci podkreślają, że samo przejęcie materiału jądrowego nie byłoby prostą operacją logistyczną. Uran w Iranie przechowywany jest w postaci heksafluorku uranu – substancji chemicznej o wysokiej reaktywności, występującej w formie gazowej.
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi zwraca uwagę, że manipulowanie takim materiałem wymaga specjalistycznego sprzętu i procedur bezpieczeństwa. Podkreśla, że choć technicznie możliwe jest przeprowadzenie takiej operacji, wiązałaby się ona z ogromnym ryzykiem i stopniem skomplikowania.
W praktyce oznacza to konieczność nie tylko zabezpieczenia samego materiału, ale także jego bezpiecznego transportu poza terytorium Iranu. Wymagałoby to koordynacji działań wojskowych, logistycznych oraz chemicznych, co znacząco zwiększa poziom trudności całej misji.
Operacja lądowa USA w Iranie
Równolegle do planów przejęcia uranu analizowany jest scenariusz szerszego zaangażowania militarnego. Wśród omawianych opcji pojawia się możliwość rozmieszczenia amerykańskich sił lądowych w regionie, co stanowiłoby istotną zmianę dotychczasowej strategii.
Jeszcze niedawno Donald Trump publicznie deklarował, że nie zamierza wysyłać wojsk do Iranu. Jednak wewnętrzne dyskusje w administracji wskazują, że taki wariant nie został całkowicie wykluczony.
W ramach przygotowań wojskowi analizują również kwestie związane z potencjalnym zatrzymywaniem irańskich żołnierzy oraz członków formacji paramilitarnych. Obejmuje to zarówno procedury operacyjne, jak i logistykę – w tym miejsca, do których mogliby zostać przetransportowani zatrzymani.
Ryzyko eskalacji i kontekst geopolityczny
Ewentualna operacja przejęcia irańskiego uranu byłaby jednym z najbardziej ryzykownych przedsięwzięć militarnych ostatnich lat. Wymagałaby działania na terytorium państwa, które dysponuje rozbudowanym systemem obrony i znaczącym potencjałem militarnym.
Dodatkowo Iran od lat rozwija swoje zdolności asymetryczne, w tym poprzez wsparcie dla organizacji paramilitarnych w regionie Bliskiego Wschodu. Każda operacja zbrojna mogłaby więc doprowadzić do szerokiej eskalacji konfliktu, obejmującej nie tylko sam Iran, ale również inne państwa regionu.
W tle pozostaje również napięcie związane z wcześniejszymi atakami na irańskie instalacje nuklearne oraz sankcjami międzynarodowymi. W 2025 roku Stany Zjednoczone przeprowadziły działania wymierzone w wybrane obiekty związane z programem nuklearnym Iranu, co dodatkowo zaostrzyło relacje między oboma krajami.
Pentagon przygotowuje warianty działania
Z oficjalnych wypowiedzi przedstawicieli administracji wynika, że Pentagon został zobowiązany do opracowania możliwych scenariuszy. Oznacza to przygotowanie zarówno planów operacyjnych, jak i analiz ryzyka oraz konsekwencji politycznych.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że działania na tym etapie mają charakter planistyczny. Nie oznacza to automatycznego rozpoczęcia operacji, ale wskazuje na gotowość do podjęcia decyzji w krótkim czasie, jeśli uzna się to za konieczne.
W praktyce oznacza to utrzymywanie wysokiego poziomu gotowości wojskowej oraz prowadzenie intensywnych analiz wywiadowczych dotyczących lokalizacji i zabezpieczeń irańskich zasobów nuklearnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu