Wykolejenie pociągu pod Miechowem: co wiemy o zdarzeniu?

We wtorek 20 stycznia 2026 roku, po godzinie 21:00, na odcinku kolejowym między Miechowem a Słomnikami w województwie małopolskim doszło do wykolejenia dwóch wagonów pociągu Polregio. Składem podróżowało około 20 pasażerów.

Minister Infrastruktury i PKP PLK reagują. Służby obecne na miejscu

Informację o zdarzeniu przekazał za pośrednictwem platformy X minister infrastruktury Dariusz Klimczak, powołując się na dane PKP Polskich Linii Kolejowych. Jak wskazał, do wykolejenia części pociągu doszło na szlaku Miechów–Słomniki.

Małopolska policja poinformowała, że wykolejeniu uległy dwa wagony pociągu pasażerskiego relacji Kielce–Kraków, a do zdarzenia doszło na terenie powiatu krakowskiego. Na miejscu pracują funkcjonariusze policji, Straży Ochrony Kolei oraz strażacy. Sprawą zajmuje się także Prokuratura Rejonowa w Miechowie. Z kolei rzecznik małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej Hubert Ciepły przekazał PAP, że pociąg wypadł z torów i przechylił się. W akcji brało udział osiem zastępów straży pożarnej.

PKP PLK potwierdziły, że chodzi o pociąg kursujący z Kielc Głównych do Krakowa Głównego. Składy zostały skierowane objazdami m.in. przez Olkusz (linia nr 62), Trzebinię (linia nr 133) oraz trasą Katowice–Zawiercie.

Pasażerowie pociągu relacji Kielce–Kraków bezpieczni

Z komunikatów obecnych na miejscu służb wynika, że nikt z pasażerów podróżujących pociągiem nie odniósł obrażeń. Ruch kolejowy na tej trasie został jednak wstrzymany na długi czas, a działania na miejscu prowadzone były pod nadzorem prokuratury.

Utrudnienia na trasie: lista objazdów i zmiany w rozkładzie

Zdarzenie spowodowało całkowity paraliż ruchu na trasie Kielce–Kraków. PKP PLK wprowadziło natychmiastowe objazdy:

  • pociągi dalekobieżne skierowano przez Olkusz, Trzebinię oraz trasę Katowice–Zawiercie,
  • dla pasażerów Polregio uruchomiono zastępczą komunikację autobusową.

Akt dywersji czy nieszczęśliwy zbieg okoliczności? Policja wskazuje przyczynę

Pojawiły się informacje o akcie sabotażu na kolei i brakujących torach na miejscu zdarzenia. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że przyczyną zdarzenia jest naturalne odłupanie szyny spowodowane niską temperaturą.

- Informujemy, że komisja kolejowa wykonując czynności na miejscu zdarzenia orzekła brak ingerencji zewnętrznej. Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury. Na miejsce ściągnięty został sprzęt naprawczy PKP, który będzie przywracał funkcjonalność torów - przekazała małopolska policja.

Do sprawy odniósł się również wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Przekazał, że z uzyskanych przez niego informacji wynika, że nie znaleziono materiałów wybuchowych w miejscu wykolejenia pociągu.

– Na 99 proc., bo czynności jeszcze trwają, że to jest efekt zużycia, zmęczenia materiału, mrozów, przyczyn naturalnych, a nie przyczyny jakiejś akcji dywersyjnej. (...) Wszystko wskazuje na to, że nie było żadnej wrogiej ingerencji w tym procesie – dodał szef MON.