Ogłoszona w środę kwota na podwyżki w ochronie zdrowia jest wysoka, ale wciąż nie wiadomo, jaka jej część pójdzie na pensje pracowników. Minister uspokaja, że na leczenie popłyną dodatkowe środki z budżetu państwa, ale nie ujawnia ile
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) szacuje, że realizacja III wariantu ustawowych podwyżek w ochronie zdrowia będzie kosztować 18 mld zł. Na tę kwotę składają się podwyżki dla medyków zatrudnionych na etatach, ale i wzrost współczynnika rozliczania świadczeń dla szpitali I i II poziomu sieci (chodzi głównie o placówki powiatowe i miejskie), wyższe wyceny świadczeń w neurologii, ginekologii i rehabilitacji stacjonarnej, a także zwiększenie finansowania świadczeń w obszarach priorytetowych. Wśród nich są ambulatoryjna i środowiskowa psychiatria dzieci i młodzieży, opieka paliatywna i hospicyjna w warunkach domowych, szpitalne oddziały ratunkowe (również pediatryczne), ratownictwo medyczne i transport sanitarny, a także medycyna szkolna.
Trzy warianty podwyżek w ochronie zdrowia - minister wybrała najwyższy
Prezes AOTMiT Daniel Rutkowski zaprezentował minister zdrowia Izabeli Leszczynie trzy warianty skutków podwyżki: pierwszy, szacowany na 9,18 mld zł, uwzględniał wzrost wynagrodzeń na etatach, drugi na kwotę 13,82 mld zł brał pod uwagę także wzrost inflacji, zwiększenie finansowania w obszarach priorytetowych, wycen w ginekologii, rehabilitacji i neurologii, a także ryczałtu dla szpitali I i II stopnia. Trzeci wariant agencja wyceniła wprawdzie na 16,94 mld zł, ale należy dodać do tej kwoty 756 mln zł na nadwykonania i 300 mln zł w ramach premii za przekroczenie w 2024 r. ryczałtu dla szpitali, które wykonały najwięcej świadczeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.