PiS w koalicji z PSL? Brudziński: Jeżeli otrzymamy misję utworzenia rządu, takie rozmowy będą

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Beata Szydło
Warszawa, 15.10.2023. Wybory parlamentarne 2023. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C), europoseł PiS Beata Szydło (P), minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak (3P) oraz premier Mateusz Morawiecki (3L) podczas wieczoru wyborczego w sztabie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie, 15 bm. Zakończyły się wybory parlamentarne. W wyborach Polacy wybrali 460 posłów i 100 senatorów. (amb) PAP/Paweł SupernakPAP / Paweł Supernak
16 października 2023

Szef sztabu PiS, europoseł Joachim Brudziński nie wykluczył, że jego formacja po wyborach będzie rozmawiała z PSL o koalicji. Jeżeli misję utworzenia rządu otrzyma PiS, to takie rozmowy będą - powiedział w RMF FM.

Sondaż Ipsos late poll wskazuje PiS jako zwycięzcę wyborów do Sejmu z wynikiem 36,6 proc. Inne komitety otrzymały: KO - 31 proc.; Trzecia Droga - 13,5 proc.; Lewica - 8,6 proc.; Konfederacja - 6,4 proc.; Bezpartyjni Samorządowcy - 2,4 proc.

Z sondażu Ipsos, zrealizowanego dla TVP, TVN i Polsat, tzw. late poll wynika, że rozkład mandatów w Sejmie przy takich wynikach wyglądałby następująco: PiS - 198 mandatów, Koalicja Obywatelska - 161 mandatów, Trzecia Droga - 57 mandatów, Lewica - 30 mandatów, Konfederacja - 14 mandatów.

Brudziński w rozmowie w RMF odniósł się do danych sondażowych. "Jakby nie patrzył, wygraliśmy" - przyznał. "Czy w ramach podziału mandatów będzie jakiekolwiek pole do gry, aby mówić o tym, żeby kontynuować rządy, to jeszcze przed nami" - powiedział. "Wygraliśmy trzeci raz. Wygraliśmy z koalicją wszystkich przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, ale ja nie płaczę w mankiet, tylko stwierdzam - te wybory wygraliśmy, ale czy będziemy rządzić? O tym zdecyduje podział mandatów" - dodał.

Pytany, kto powinien dostać misję tworzenia rządu, polityk przywołał zwyczaj, że otrzymuje ją od prezydenta lider partii, która wygrała. "Wydaje mi się, że prezydent Andrzej Duda tę misję powierzy Prawu i Sprawiedliwości" - ocenił.

Polityk był także pytany, z kim PiS mógłby stworzyć koalicję, Brudziński odpowiedział, że wszystko będzie zależeć od ostatecznego wyniku wyborów. Dopytywany, czy PiS będzie o koalicji rozmawiał z PSL, szef sztabu PiS powtórzył, że należy poczekać na oficjalny wynik, ale też zaznaczył, że ważne będzie, ilu ludowców wejdzie do Sejmu z list Trzeciej Drogi. "Jeżeli mamy myśleć o tym, żeby stworzyć koalicję, jeżeli to misję ewentualnego utworzenia rządu otrzyma polityk Prawa i Sprawiedliwości, to naturalne, że takie rozmowy będą. Nigdy od rozmów nie uciekaliśmy" - dodał.

Zapytany, czy PiS oddałby stanowisko premiera PSL-owi, polityk odpowiedział: "gruszki na wierzbie to może rozdawać Leszek Miller czy przedstawiciel Lewicy". "Jestem politykiem racjonalnym" - dodał. "To jest tak, jak Zagłoba, który oferował Niderlandy królowi szwedzkiemu" - stwierdził i powtórzył, że należy poczekać na ostateczne wyniki.

Brudziński przyznał, że jego formacja straciła część wyborców, którzy zawiedli się na strategii walki z pandemią, politykę walki z inflacją czy wystraszyli się nasyconymi emocjami sporu politycznego. "Będziemy to analizować, będziemy to badać" - powiedział. Zapowiedział też, że jeśli PiS będzie opozycją, to będzie opozycją odpowiedzialną. "Jeżeli rząd Prawa i Sprawiedliwości, ewentualnie poszerzony o koalicję, o jakichś posłów, nie powstanie, to w sposób oczywisty będziemy partią w opozycji" - przyznał. (PAP)

Autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mir/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.