Kraków wystąpi do sądu administracyjnego o zaskarżenie zmian w uchwale antysmogowej dla Małopolski – poinformował we wtorek wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk. Władze miasta uważają, że wydłużenie terminu zakazu używania pieców bezklasowych jest szkodliwe dla mieszkańców.

"Pracujemy nad uzasadnieniem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w tej sprawie. Najprawdopodobniej wystąpimy z nią w styczniu 2023 r." – zapowiedział wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk podkreślając, że mieszkańcy nie mogą ponosić konsekwencji wydłużenia terminu wymiany pieców bezklasowych i tych najstarszych, najmniej ekologicznych.

Władze Krakowa oraz część radnych, zwłaszcza przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, od początku sprzeciwiali się zmianom, jakie w uchwale antysmogowej dla Małopolski wprowadził we wrześniu sejmik. Radni województwa większością głosów zdecydowali o przesunięciu zakazu używania pieców bezklasowych z 1 stycznia 2023 na 1 maja 2024 r. Pozostałe zapisy uchwały z 2017 r. pozostały bez zmian - w nowo budowanych domach mają być montowane wyłącznie ekologiczne kotły 5 klasy. Do końca 2026 r. mieszkańcy są zobowiązani wymienić piece klasy 3 i 4.

Przeciwnicy zmian w uchwale antysmogowej wskazują, że opóźnienie wejścia w życie zakazu używania pieców bezklasowych źle wpłynie na zdrowie i jakość życia mieszkańców. Radni Małopolski, którzy wprowadzili zmiany, podkreślają zaś, że postępują zgodnie z wolą mieszkańców, którzy sygnalizowali, że ze względów ekonomicznych nie są w stanie na czas wymienić pieców.

We wtorek przedstawiciele gmin skupionych w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska zadeklarowały, że bez względu na ostatnie zmiany w uchwale antysmogowej będą intensywnie pracować na rzecz poprawy jakości powietrza.

Ok. 10 tys. kotłów za kwotę ponad 132 mln zł wymieniono w ostatnich pięciu latach tylko w gminach sąsiadujących z Krakowem. Zgodnie z danymi rejestru Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków wokół Krakowa funkcjonuje 29,8 tys. kotłów na paliwo stałe, z czego 13,3 tys. to bezklasowe paleniska, czyli mniej niż wcześniej szacowały gminy Metropolii - zeszłoroczne szacunki wskazywały na 22 tys.

"Zdajemy sobie sprawę, że mieszkańcy regionu są obecnie w trudnej sytuacji, związanej przede wszystkim z wysoką inflacją i kryzysem energetycznym wywołanym wojną na Ukrainie i wciąż będziemy podejmować działania na rzecz poprawy jakości powietrza uwzględniając wrażliwość społeczną. Niemniej jednak – mając na uwadze naprawdę trudne okoliczności – nie będziemy zmieniać naszych priorytetów w tym zakresie. Chcemy oddychać czystym powietrzem" – powiedział wiceprezydent Jerzy Muzyk, pełniący równocześnie funkcję wiceprezesa Stowarzyszenia Metropolia Krakowska.

46 ekodoradców w gminach Metropolii Krakowskiej ma pracować przez kolejny rok – będą zachęcać do skorzystania z dofinansowania na wymianę pieców oraz służyć pomocą w formalnościach. Ma być również więcej kontroli palenisk - urzędnicy szacują, że będzie ich co najmniej 4,5 tys. W 2023 r. Metropolia Krakowska na takie cele ma jeszcze do dyspozycji 15 mln zł z funduszy europejskich w ramach projektów Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT).

Wójt podkrakowskiej gminy Wielka Wieś, przewodniczący komisji Stowarzyszenia Metropolia Krakowska ds. środowiska i przestrzeni Krzysztof Wołos zaznaczył, że dotychczas gminy Metropolii konsekwentnie informowały mieszkańców o zapisach uchwały antysmogowej. Jak dodał, gminy Skawina i Niepołomice przyjęły własne, lokalne uchwały antysmogowe.

Stowarzyszenie Metropolia Krakowska skupia Kraków i 14 otaczających go gmin, które współpracują na rzecz rozwoju ponadlokalnego. (PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ jann/