Ze strony ruchu "TAK! Dla Polski" dokument sygnowali: jego prezes, prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz przewodniczący Rady Politycznej, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Obaj podkreślali, że samorząd jest jednym z największych sukcesów wolnej Polski. "Ostatnie 30 lat, a szczególnie czas pandemii i pomocy uchodźcom pokazał, że nasza Polska, piękny, duży kraj nie może funkcjonować bez samorządów, bez społeczeństwa obywatelskiego i bez wartości europejskich" - powiedział Karnowski.

Reklama

Trzaskowski wskazał z kolei, że bez samorządów niemożliwa jest m.in. skuteczna walka z kryzysem klimatycznym, wprowadzanie nowoczesnej edukacji czy innowacyjnych rozwiązań. "Dlatego w zeszłym roku podjęliśmy decyzję o tym, żeby sfederalizować wszystkie ruchy i stowarzyszenia samorządowe, żeby powstał ruch samorządowy +TAK! Dla Polski+, żebyśmy wszyscy byli razem, żebyśmy wszyscy razem mogli bronić idei samorządności, żeby decyzje, które są najważniejsze dla obywateli, były podejmowane jak najbliżej nich" - zaznaczył prezydent Warszawy.

Czarzasty: PiS proponuje państwo, które chce wziąć wszystko za pysk

Reklama

W podobnym tonie wypowiadali się liderzy partii opozycyjnych. Współprzewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty wyraził pogląd, że PiS proponuje nam "państwo, które chce wziąć wszystko za pysk". "To jest państwo, które uważa, że wszystko musi być ustalane w siedzibie jednej partii, bez względu na to jakiej sfery życia to dotyczy" - dodał lider Lewicy.

Ocenił zarazem, że reforma samorządu była najbardziej udaną z czterech reform rządu Jerzego Buzka (1997-2001). "I czas tę reformę obronić. Myślę, że PiS nie wywróci tych zasad, chociażby nie wiem jak się starał" - zaznaczył współprzewodniczący Lewicy. Według niego, samorządowcy najlepiej znają problemy obywateli, więc mogą w najlepszy sposób pomóc. "Prezes Kaczyński nie obsłuży 40 milionów obywateli polskich, nie da rady. Notabene jakość tej obsługi byłaby nie najlepsza" - stwierdził Czarzasty.

Hołownia: Polski samorząd zdał najtrudniejsze egzaminy

Szef Polski 2050 Szymon Hołownia przekonywał, że samorządy o wiele lepiej niż rząd radzą sobie z bieżącymi wyzwaniami, także ogólnokrajowymi. "Pandemia Covid. Ilu ludzi fizycznie w Polsce uratowały sprawne samorządy, czego nie potrafił zrobić gamoniowaty rząd? Ile sprzętu kupiono? Jak sprawnie to zrobiono?" - pytał.

Podobnie - według Hołowni - było w kwestii migracji. "Najpierw kryzys migracyjny na naszej białoruskiej granicy, później wojna w Ukrainie. Przecież samorządowcy ze wszystkich sił - i samorządowych, i politycznych przyjmowali, organizowali (...) ze wszystkich ruchów - i ci, którzy są w Polsce 2050, i ci, którzy są w Platformie, w PSL, w Lewicy i w stowarzyszeniach samorządowych. To był potężny pokaz wspólnoty i człowieczeństwa" - podkreślał Hołownia. "Polski samorząd zdał najtrudniejsze egzaminy, w najtrudniejszym możliwym czasie. I dlatego dzisiaj należy mu się wsparcie od tej polityki centralnej" - dodał.

Kosiniak-Kamysz o całowaniu w pierścień posłów aparatu rządzącego

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował rządzące Prawo i Sprawiedliwość zarzucając m.in. ograniczanie kompetencji i funduszy samorządów, przez co - jak mówił - lokalni wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast czy marszałkowie województw są zmuszeni prosić rząd o każdą złotówkę. "To jest uwłaczające również dla ich wyborców i my się w tej sprawie również upominamy o wyborców PiS (...), bo mają prawo do (...) dostępnego transportu publicznego, do oświaty, która jest apolityczna, mają prawo do ochrony zdrowia, która jest blisko tych, którzy tego wsparcia potrzebują" - podkreślał szef ludowców.

Dodał, że o te sprawy będzie się toczyć walka i prosił samorządowców, aby "nie ulegali pokusie pójścia na skróty i całowania w pierścień posłów aparatu rządzącego, żeby dostać jakąkolwiek dotację". Zwracając się z kolei do pozostałych liderów, Kosiniak-Kamysz dodał, że niezależnie od różnic, jest "jedna wielka sprawa", która ich łączy - "Rzeczpospolita samorządna".

Tusk: W sprawach najważniejszych nie musimy godzinami dyskutować

Lider PO Donald Tusk, nawiązując do wystąpienia szefa PSL, zauważył natomiast, że samorządność to nie jedyne, co łączy wszystkie cztery formacje opozycyjne. Przypomniał, że to samo grono polityczne podpisało wcześniej także deklarację w sprawie obrony konstytucji. "Czy naprawdę ktokolwiek może sądzić, że w tym gronie i dużo szerszym gronie demokratycznej opozycji potrzebowalibyśmy więcej niż jedną minutę, aby podpisać też wspólną deklarację na temat Polski w Europie i Europy w Polsce - tej zdobyczy równie istotnej, jaką jest nasze członkostwo w UE? Bez żadnego problemu, bez żadnych debat podpisalibyśmy też taki dokument" - powiedział.

Podobnie - według szefa PO - byłoby w sprawie obrony praworządności, rządów prawa i niezawisłości sądów. "Dzisiaj zajęło nam to pięć sekund, żeby potwierdzić, że w sprawie praworządności, Izby Dyscyplinarnej, autonomii sądów też mamy wspólny pogląd" - dodał.

Tusk przyznał, że liderzy PO, PSL, Lewicy i Polski 2050 wywodzą się z różnych tradycji i mają różne wrażliwości, ale - jak podkreślił - jest przekonany, że formacje te będą w stanie stworzyć wspólny pomysł na przyszłe wybory. Zastrzegł, że nie chodzi o budowę jednego bloku, ale o "jedno wspólne myślenie". "Żeby tak, jak pragmatycznie postępujemy w tych sprawach, też pragmatycznie, szanując autonomię i niezależność, postępowali także w sprawach taktyki" - zaznaczył Tusk.

Konstytucja, praworządność, samorządność, Europa, ochrona obywateli przed drożyzną - to zdaniem lidera PO kolejne sprawy, w których opozycja się może porozumieć. "Jestem autentycznie dumny z tego, że my w tych sprawach najważniejszych dla ludzi, dla polskich rodzin i dla państwa polskiego nie musimy godzinami dyskutować, bo to nas łączy w sposób bezdyskusyjny" - podkreślił Tusk.

Postulaty Ruchu "TAK! Dla Polski"

Jeszcze przed podpisaniem deklaracji, postulaty Ruchu "TAK! Dla Polski" omówili wspólnie: prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski i wójt gminy Izabelin Dorota Zmarzlak. Chodzi m.in. o zwiększenie udziału samorządów wszystkich szczebli w dochodach z PIT, zapewnienie transparentności (z udziałem strony społecznej, m.in. organizacji pozarządowych i samorządów) w podziale środków publicznych, a także wprowadzenie możliwości odliczenia VAT przy realizacji inwestycji samorządowych. Samorządowcy opowiadają się także za utworzeniem Funduszu Rozwoju Polski Lokalnej, który miałby zasilić zwłaszcza małe, wiejskie gminy.

Kolejne postulaty ruchu wiążą się ze zwiększeniem subwencji oświatowej, zapewnieniem samorządom swobody w organizacji oświaty, "odchudzeniem" podstawy programowej oraz zapewnieniem większej autonomii nauczycielom. "TAK! Dla Polski" chce ponadto wsparcia samorządów w produkcji energii i zwalczaniu smogu, zapewnienia gminom 50 proc. udziału w dochodach ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla (miałyby zostać przeznaczone na inwestycje w odnawialne źródła energii).

W obszarze zdrowia ruch "TAK! Dla Polski" proponuje m.in. przekazanie części kompetencji, w tym finansowych, do samorządów szczebla regionalnego. Oczekuje także wzmocnienia roli Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu w procesie legislacyjnym tak, by każdy projekt ustawy dotyczący samorządów był z nimi uzgadniany. Ruch proponuje również wpisanie powiatów i województw do konstytucji oraz zniesienie ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

W deklaracji podkreślono m.in., że wspólnym celem jej sygnatariuszy jest "demokratyczna, praworządna Polska, oparta na wartościach europejskich, w tym zasadzie pomocniczości, szanująca godność każdego człowieka, dbająca o środowisko naturalne i będąca ważnym ogniwem wspólnoty międzynarodowej".

Samorządowcy i liderzy ugrupowań opozycyjnych zadeklarowali w niej "czynne wspieranie idei samorządności w Rzeczypospolitej Polskiej" oraz "pełną, uczciwą i merytoryczną współpracę w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego". "Deklarujemy wsparcie istoty samorządu terytorialnego, jaką jest decentralizacja władzy publicznej oraz samodzielność wypływająca z zasady pomocniczości - samodzielność bazowana na jasnym rozdziale zadań, stabilnym i uczciwym finansowaniu, przewidywalności prawa oraz praworządności" - napisano w deklaracji.

Samorządowcy i liderzy opozycji zadeklarowali ponadto, że w ciągu 365 dni od zaprzysiężenia ich ewentualnego rządu uchwalą ustawy realizujące postulaty ruchu "TAK Dla Polski". (PAP)

autor: Marta Rawicz