Z perspektywy obozu władzy kluczowe są dwa głosowania. Pierwsze dotyczy prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o SN, którego głównym założeniem jest likwidacja nieuznawanej przez Brukselę Izby Dyscyplinarnej. Jeszcze wczoraj nie było pewne, czy do głosowania dojdzie. Drugie, zaplanowane na czwartek, to długo przekładany wybór Adama Glapińskiego na następną kadencję prezesa NBP. Jeśli na obu polach PiS polegnie wskutek tarć wewnątrz koalicji, niewykluczone, że Nowogrodzka uruchomi scenariusz przyspieszonych wyborów.
Sądy na wokandzie