Prezydent Polski i szef Sojuszu Północnoatlantyckiego spotkali się we wtorek w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku (Łódzkie). Stacjonują w niej myśliwce polskiej armii F-16 oraz amerykańskie F-15, które biorą udział w natowskiej misji nadzoru przestrzeni powietrznej państw bałtyckich.

Jak podkreślił prezydent Duda, wizyta sekretarza generalnego NATO stanowi podkreślenie ważności zadania, jakie wykonują w tym miejscu polscy i amerykańscy żołnierze.

Reklama

Duda poinformował, że tematami rozmowy z generałami NATO było omówienie bieżącej sytuacji bezpieczeństwa, zadania, które są wykonywane w bazie w Łasku, a także, jakie kroki są potrzebne, aby wzmocnić bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu.

"Wczoraj, razem z panem sekretarzem generalnym Jensem Stoltenbergiem uczestniczyliśmy w spotkaniu online z panem prezydentem (USA) Joe Bidenem i prezydentami państw NATO. Mówiliśmy, że Sojusz Północnoatlantycki, cała nasza wspólnota musi utrzymać jedność i musimy stać razem przy Ukrainie, bo nie możemy zgadzać się na to, by okupowane, napadane zbrojnie było państwo w Europie i by granice były zmieniane siłą" - oświadczył prezydent Duda.

Reklama

Zaznaczył przy tym, że wtorkowa wizyta sekretarza Stoltenberga i towarzyszących mu generałów w Łasku "podkreśla tę właśnie jedność, solidarność i wspólność działania".

Polski prezydent dodał, że "wszystko to, co się dzieje, wszystko co obserwujemy, wszystko, o czym mówiliśmy z sekretarzem generalnym, to wyjście pod zbliżający się szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie, na którym będziemy podejmowali decyzję związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa Europy i wschodniej flanki Sojuszu".

Wyraził przekonanie, że dzięki podejmowanym działaniom i jedności zapewnione będzie bezpieczeństwo i pokój mieszkańcom Europy, w tym także Polski.

"To jest dla nas wszystkich najważniejsze. Chcemy, żeby Europa rozwijała się w spokoju i pokoju. Chcemy, by nasze kraje rozwijały się w spokoju i pokoju, i dlatego tutaj jesteśmy" – powiedział prezydent Duda.

Szef NATO w swoim wystąpieniu podkreślił że "prezydent (Rosji) Putin zrujnował pokój w Europie, dokonując brutalnej i niczym nieuzasadnionej inwazji na Ukrainę".

"Poczynania Rosji są całkowicie nieakceptowalne i są one umożliwiane przez Białoruś" – tłumaczył.

Stoltenberg zapewnił, że NATO wspiera Europę w obliczu wojny w Ukrainie. Jak mówił, przez ostatnie tygodnie Sojusz znacznie wzmocnił obecność we wschodniej części. "Również wzmacniamy siły odpowiedzi NATO. We wtorek francuskie wojska udadzą się do Rumunii, gdzie podejmą rolę państwa wiodącego" – poinformował. "Nasze zobowiązania wynikające z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego są niewzruszone, będziemy chronić i bronić każdego centymetra terytorium NATO" – zadeklarował.

Zwrócił uwagę, że NATO jest sojuszem obronnym. "NATO nie szuka konfliktu z Rosją. Rosja musi natychmiast położyć kres tej wojnie, wycofać wszystkie swoje siły z Ukrainy i w dobrej wierze wejść na drogę dyplomacji. Świat stoi u boku Ukrainy, będzie wspierał Ukrainę" – powiedział szef Sojuszu.

Stoltenberg podziękował prezydentowi Dudzie za podkreślenie zobowiązania Polski w ramach NATO i za wyrażenie jedności. Podziękował również Polsce za otworzenie swoich granic dla setek tysięcy uchodźców z Ukrainy oraz wspieranie NATO w tej ogromnie trudnej sytuacji.

"Wojna toczona przez Putina wpływa na nas wszystkich, dlatego musimy okazać jedność i to że stoimy razem i bronimy nas wszystkich, wszystkich sojuszników w ramach NATO" - podkreślił.

Wskazał, że w bazie wojskowej w Łasku widać solidarność w działaniu. "Widzimy myśliwce amerykańskie i polskie, które strzegą naszego Sojuszu 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu" - zapewnił szef NATO. (PAP)

autor: Bartłomiej Pawlak