Sędzia TK Krystyna Pawłowicz po publikacjach na temat jej pobytu, mimo pandemii, w hotelu "Malinowy Zdrój" w Solcu-Zdroju krytykowała w mediach społecznościowych m.in. "Echo Dnia", które podało informacje o ewakuacji hotelu, w którym była.

"Panie Stanisławie WRÓBEL,kielecki NIKCZEMNY KŁAMCO z +Echa Dnia+! WYMYŚLIŁEŚ +pożar+, +ewakuację 100 osób+, moją +ewakuację samochodem bmw należącą do SOP+. Wszyscy zaprzeczyli, Straż, dyrektor Ośrodka, świadkowie... - PRZEPROŚ KŁAMCO patentowany ! Czekam.." - napisała sędzia na Twitterze.

Reklama

Zdaniem posła Lewicy Andrzeja Szejny sędzia TK występuje przeciwko art. 14 konstytucji ("Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu") i art. 54 pkt. 1 ("Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji"). "Robi to w specyficzny, arogancki sposób" - ocenił.

"Stając w obronie konstytucji, stając w obronie resztek wiarygodności TK (..) zdecydowałem się wystosować pismo i interwencje do pani (prezes TK) Julii Przyłębskiej oraz wszystkich sędziów TK z żądaniem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec Krystyny Pawłowicz, która zgodnie z art. 24 ustawy o statusie sędziego TK po pierwsze: prawdopodobnie naruszyła prawo, po drugie: naruszyła kodeks sędziego TK, po trzecie: naruszyła inne zasady etyczne, które podają w wątpliwość wobec jej bezstronności i niezależnego jako sędziego TK" - powiedział.

Reklama

Jak dodał, jest to swoiste "sprawdzam". "Zgodnie z ustawą wniosek o ukaranie dyscyplinarne Krystyny Pawłowicz za wystąpienie przeciwko konstytucji, za łamanie zasad etycznych, może złożyć jeden z sędziów Trybunału Konstytucyjnego lub prezydent na wniosek prokuratora generalnego zaopiniowany przez I prezesa Sądu Najwyższego" - powiedział i zaznaczył, że wie, że ani prezydent, ani I prezes SN, ani PG takiego wniosku nie złożą, więc apeluje w tej sprawie do pozostałych sędziów TK.

Szejna poinformował, że zarówno prezes TK Julia Przyłębska, jak i pozostali sędziowie TK dostaną stosowne pisma w tej sprawie.

Krystyna Pawłowicz, odnosząc się do informacji o jej pobycie w hotelu "Malinowy Zdrój", potwierdziła w niedzielę PAP, że przebywa tam w celach leczniczych. W oświadczeniu Pawłowicz napisała, że od wielu lat, regularnie co kilka miesięcy jest pacjentką Poradni Rehabilitacyjnej ośrodka "Malinowy Zdrój" w Solcu Zdroju, gdzie korzysta z rehabilitacji i zabiegów leczniczych. "Podstawą mojego obecnego pobytu od 31 stycznia br. jest skierowanie lekarskie, wystawione w związku ze stanem zdrowia" - napisała.

"Funkcjonowanie ośrodka Malinowy Zdrój jest ograniczone wyłącznie do udzielania świadczeń zdrowotnych. Od 21 stycznia zgodnie z prawem przyjmuje on pacjentów na zabiegi rehabilitacyjne. Noclegi związane są wyłącznie z w/w świadczeniami zdrowotnymi, a inne udogodnienia nie są dostępne dla kuracjuszy" - zaznaczyła Pawłowicz. Zwróciła się "o uwzględnienie tych informacji w swoich relacjach medialnych i zaprzestanie ataków personalnych". Pawłowicz zapowiedziała też, że "wobec osób szczególnie zaangażowanych w rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji" na jej temat podejmie odpowiednie kroki prawne.

O wyjeździe byłej poseł PiS poinformowano w kontekście pożaru w hotelu i ewakuacji jego gości. Wiadomość podało lokalne "Echo Dnia", a za nim media ogólnopolskie. Dyrektor hotelu "Malinowy Zdrój" Paweł Patrzałek powiedział PAP, że w hotelu nie doszło do pożaru, tylko do zadymienia i nie było ewakuacji gości. Zaznaczył, że jego hotel prowadzi działalność leczniczą i działa zgodnie z obowiązującymi przepisami.