Twój pies zaatakuje? Prokurator będzie mógł go odebrać. Właściciel może już go nie odzyskać

Psy warczy
Posłowie PiS proponują, aby w określonych przypadkach decyzję o odebraniu psa mógł podjąć prokurator.Shutterstock
44 minut temu

Po poważnym ataku psa właściciel miałby stracić możliwość sprawowania nad nim bezpośredniej opieki jeszcze zanim sprawa znajdzie swój ostateczny finał. Posłowie PiS proponują, aby w określonych przypadkach decyzję o odebraniu psa mógł podjąć prokurator. Związek Powiatów Polskich dostrzega potrzebę zmian, ale ostrzega przed ich finansowymi konsekwencjami.

Prokurator będzie mógł odebrać psa po groźnym ataku

Proponowane przepisy mają dotyczyć najpoważniejszych zdarzeń z udziałem psów – donosi Portal Samorządowy. Projekt przygotowała grupa posłów PiS. Propozycja znajduje się obecnie w fazie konsultacji.

W praktyce oznacza to, że sam fakt agresywnego zachowania psa nie wystarczyłby do zastosowania nowego rozwiązania. Prokurator mógłby odebrać psa właścicielowi lub opiekunowi, jeżeli atak doprowadził do uszkodzenia ciała, uszczerbku na zdrowiu, rozstroju zdrowia albo śmierci człowieka lub zwierzęcia. Jednocześnie musiałoby istnieć uzasadnione ryzyko, że pies zaatakuje ponownie.

Dlaczego posłowie chcą zmienić ustawę o ochronie zwierząt?

Autorzy projektu wskazują na problem z obecnymi regulacjami. Prawo pozwala na odebranie zwierzęcia m.in. wtedy, gdy to ono jest ofiarą znęcania się. Z kolei przepadek zwierzęcia jest zasadniczo związany ze skazaniem za przestępstwo przeciwko zwierzęciu. Inaczej wygląda sytuacja, gdy pies sam staje się źródłem zagrożenia.

Zdaniem projektodawców obecnie brakuje osobnego i skutecznego rozwiązania prewencyjnego pozwalającego państwu odebrać psa po ataku na człowieka lub inne zwierzę, jeżeli doszło do poważnych konsekwencji, a specjalista ocenia, że zagrożenie może się powtórzyć. Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt ma właśnie wypełnić tę lukę.

Pies trafi do schroniska, ale właściciel nadal może pozostać właścicielem

To jeden z elementów projektu, na który szczególną uwagę zwrócił Związek Powiatów Polskich (ZPP). Jak donosi Prawo.pl, odebranie psa przez prokuratora nie byłoby równoznaczne z jego przepadkiem ani przeniesieniem prawa własności. Według ZPP proponowane rozwiązanie należy więc traktować przede wszystkim jako zabezpieczenie przed zagrożeniem, jakie może stwarzać zwierzę.

Powstaje jednak problem: kto powinien płacić za utrzymanie odebranego psa, jeżeli jego dotychczasowy właściciel nadal formalnie nim pozostaje? Według projektu po uprawomocnieniu się postanowienia wydatki związane z utrzymaniem, leczeniem, obserwacją i koniecznymi badaniami psa ponosiłby podmiot, do którego zwierzę trafiło. W praktyce oznacza to przede wszystkim schroniska dla zwierząt, a wiele z nich korzysta z finansowania lub współfinansowania samorządów.

Właściciel bez psa i bez rachunku za jego utrzymanie? ZPP chce zmian

Związek Powiatów Polskich uważa, że konstrukcja finansowania wymaga ponownego przemyślenia.Jeżeli osoba, której odebrano psa, nadal pozostaje jego właścicielem, ZPP nie widzi wystarczającego uzasadnienia dla całkowitego zdjęcia z niej kosztów utrzymania zwierzęcia po uprawomocnieniu się decyzji.

Samorządowcy proponują więc rozwiązanie pośrednie. Właściciel lub opiekun mógłby przez cały okres pobytu psa w schronisku pokrywać część wydatków, np. poprzez ustaloną opłatę albo określony udział w kosztach.

Należności mogłyby być dochodzone w trybie egzekucji administracyjnej.

Tak skonstruowany system pozostawiałby część finansowej odpowiedzialności po stronie właściciela, zamiast przenosić wieloletnie wydatki wyłącznie na schronisko i samorząd.1,2 mln zł rocznie może nie pokazywać pełnych kosztów nowych przepisów. Projektodawca zakłada, że dodatkowe obciążenie budżetów jednostek samorządu terytorialnego nie przekroczy 1,2 mln zł rocznie. ZPP obawia się jednak, że w dłuższej perspektywie rachunek może wyglądać inaczej.

Problemem ma być kumulowanie się kosztów utrzymania psów w schroniskach. Jeżeli do placówek będą regularnie trafiały kolejne zwierzęta objęte nowymi przepisami, część wydatków nie zakończy się wraz z końcem danego roku. Psy pozostające w schroniskach nadal trzeba będzie utrzymywać, leczyć i zapewniać im opiekę. W konsekwencji liczba zwierząt generujących takie wydatki może zwiększać się z roku na rok. ZPP ocenia więc, że długofalowe skutki finansowe dla samorządów mogą okazać się wyższe od przedstawionych w projekcie szacunków.

Odebranego psa nie będzie można oddać do adopcji

Finanse są ściśle związane z kolejną projektowaną zasadą. Psa objętego nową procedurą nie będzie można przekazać do adopcji ani umieścić w domu tymczasowym.

To oznacza, że zwierzę może zajmować miejsce w schronisku przez wiele lat. ZPP ocenia, że w większości takich przypadków pobyt psa w schronisku może w praktyce okazać się dożywotni.

Dla placówek oznaczałoby to nie tylko kolejne wydatki. Rosnąca liczba zwierząt, których nie można przekazać nowym opiekunom, może również powodować problemy organizacyjne oraz wpływać na warunki i dobrostan pozostałych psów.

Kto zapłaci za odebranego psa? ZPP proponuje dwa rozwiązania

Pierwszą możliwością wskazywaną przez ZPP jest pozostawienie części kosztów po stronie właściciela lub opiekuna. Obowiązek finansowania pobytu psa w schronisku trwałby również po uprawomocnieniu się postanowienia o jego odebraniu.

Jeżeli jednak projektodawca chce całkowicie zwolnić właściciela z takich wydatków, związek oczekuje innego zabezpieczenia. W ustawie powinno zostać wówczas dokładnie określone, skąd samorządy otrzymają pieniądze rekompensujące koszty wynikające z nowych obowiązków. Chodzi o to, aby wydatki związane z wprowadzeniem nowych przepisów nie zostały pozostawione lokalnym budżetom bez odpowiedniego finansowania.

Co dalej z psem po odebraniu? Pada propozycja szkolenia i ponownej oceny

Zastrzeżenia dotyczą również samego założenia, że zwierzę nie może później trafić do innego domu. ZPP wskazuje na możliwość stworzenia rozwiązania pozwalającego – po intensywnym szkoleniu – rozważyć powrót psa do właściciela albo jego adopcję.

Takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć liczbę zwierząt pozostających przez wiele lat w schroniskach. Mimo przedstawionych zastrzeżeń Związek Powiatów Polskich nie odrzuca proponowanych zmian. Pozytywnie ocenia dostrzeżenie istniejącego problemu oraz kierunek nowelizacji. Zdaniem ZPP projekt zasługuje na dyskusję w parlamencie, ale wymaga rozważenia obowiązujących już rozwiązań i ewentualnego dopracowania procedur.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.