Do debaty politycznej wraca pomysł podwyższenia wieku emerytalnego. Propozycja minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, by bezdzietne kobiety pracowały dłużej, mocno oburzyła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. - Dopóki Lewica będzie w rządzie, nie będzie podwyższania wieku emerytalnego ani dla kobiet, ani dla mężczyzn - podkreśliła Dziemianowicz-Bąk.
W koalicji rządowej szykuje się kolejny spór? Wszystko przez wypowiedź minister funduszy i polityki regionalnej, która stwierdziła, że debaty o podniesieniu wieku emerytalnego w Polsce uniknąć się nie da. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaprezentowała jeszcze jedną, śmiałą tezę. W jej ocenie wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany, a bezdzietne kobiety powinny pracować dłużej.
Lewica oburzona pomysłem ws. wieku emerytalnego
Politycy Nowej Lewicy w niedzielę wieczorem byli w Kazimierzu Dolnym (woj. lubelskie) w ramach letniej trasy spotkań z wyborcami pod hasłem „Lewica Dowozi”. Oprócz Dziemianowicz-Bąk obecni byli m.in. minister nauki Marcin Kulasek, wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak, wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk.
Ministra przyznała, że podczas rozmów z wyborcami często pytana jest o wiek emerytalny ze względu na to, że przestrzeni publicznej pojawiają się – jak oceniła – skandaliczne pomysły, żeby uzależniać wiek emerytalny kobiet od „tego, czy mają dzieci; ile tych dzieci mają”.
- To jest okrutne. To jest mówienie o tym, że jeżeli kobieta dzieci mieć nie może, to należy ją karać dłuższą pracą, zamiast jej pomóc np. dostępnym in vitro finansowanym z budżetu państwa – oceniła Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że kwestia posiadania dzieci to prywatny wybór każdej rodziny.
- My jako lewica mówimy stanowczo „nie” takim pomysłom. Chcę jasno zakomunikować: tak długo, jak długo lewica będzie w rządzie - tak długo jak lewica będzie odpowiedzialna za ten obszar – nie będzie podwyższania wieku emerytalnego ani dla kobiet, ani dla mężczyzn. Ani dla ojców, ani dla matek, ani dla osób bezdzietnych. Nie będziemy podwyższać wieku emerytalnego – zapewniła szefowa MRPiPS.
Obniżenie wieku emerytalnego jest możliwe?
Według niej można rozmawiać o wieku emerytalnym, ale tylko w celu zrównania go w dół na poziomie 60 lat dla obu płci, czy o ułatwieniach do dłuższej, dobrowolnej aktywności zawodowej albo o emeryturach stażowych.
– Także o tym, jak ułatwić ludziom, którzy chcą - pomimo przekroczenia wieku emerytalnego - dalej pracować; jak im tę pracę umożliwić, np. skracając ich czas pracy z zachowaniem wynagrodzenia, żeby osoby starsze chcące pracować miały nieco więcej czasu na regenerację i odpoczynek – powiedziała Dziemianowicz-Bąk.
Według Głównego Urzędu Statystycznego do 2060 r. mediana wieku ludności w Polsce może wynieść ponad 50,25 roku, czyli o ok. 7 lat więcej niż w 2024 r. W tym scenariuszu połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat. ONZ przewiduje z kolei, że populacja Polski do 2100 r. zmniejszy się do ok. 19 mln. Wiek emerytalny wynosi w Polsce 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu