Sikorski o decyzji Zełenskiego ws. UPA: To był błąd, liczymy na korektę

Warszawa 19.05.2026 Rada Prawno Gospodarcza   Minister Spraw Zagranicznych  Radosław Sikorski. Fot. Wojtek Górski
Szef MSZ: prezydent Zełenski popełnił błąd; mamy prawo do rozczarowaniaDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Górski
wczoraj, 21:21

Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski popełnił błąd, nadając jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Minister podkreślił, że Polska ma prawo czuć rozczarowanie tą decyzją, jednocześnie wyrażając nadzieję na jej skorygowanie przez stronę ukraińską.

Minister Sikorski podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Tarnogrodu (woj. lubelskie) pytany był o decyzję prezydenta Ukrainy Wołodomyra Zełenskiego w sprawie nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imienia „Bohaterów UPA”.

MSZ liczy na korektę decyzji Ukrainy

- Uważam, że prezydent Wołodymyr Zełenski popełnił błąd - powiedział Sikorski.

Jak dodał, historia jest skomplikowana i nie wszyscy bohaterowie muszą być przez inne kraje czczeni, ale - zaznaczył - że są granice. - Spodziewałbym się, że strona ukraińska weźmie pod uwagę naszą wrażliwość. Im się kojarzy UPA z oporem przeciwko sowietom, a nam się kojarzy z Wołyniem – podkreślił szef MSZ.

Zaznaczył też, że toczą się rozmowy zakulisowe i wyraził nadzieję, że strona ukraińska znajdzie „jakiś sposób na skorygowanie tego błędu”.

Polska nie chce konfliktu, ale oczekuje reakcji Kijowa

Zdaniem Sikorskiego Polska ma prawo do rozczarowania i do domagania się korekty, ale nie można pozwolić, aby rosyjska narracja i dezinformacja skłóciły nas z Ukrainą. - Bo wtedy stratna będzie i Ukraina, i Polska – dodał szef dyplomacji.

W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja Zełenskiego wywołała falę krytycznych komentarzy wśród polskich polityków. Swoje niezadowolenie wyrazili zarówno premier Donald Tusk, jak i prezydent Karol Nawrocki.

Szef rządu stwierdził, że decyzja Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” „jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji i narusza naszą wrażliwość historyczną”.

Prezydent Nawrocki poinformował z kolei, że zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu. Order Orła Białego przyznał Zełenskiemu w 2023 r. ówczesny prezydent Andrzej Duda.

UPA i rzeź wołyńska nadal dzielą Polskę i Ukrainę

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków, w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Warszawa i Kijów od lat różnią się w ocenie tych wydarzeń. Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu.(PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.