Prokuratura Regionalna w Katowicach rozpoczęła postępowanie karne dotyczące giełdy kryptowalut Zondacrypto – przekazał w piątek minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Sprawa dotyczy podejrzeń o oszustwa oraz pranie pieniędzy.
Śledztwo ws. Zondacrypto. Prokuratura bada oszustwa i pranie pieniędzy
Sejm w piątek ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów: za jego odrzuceniem głosowało 243 posłów, przeciwko 191, zaś 3 wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy – i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta – potrzebne były 263 głosy poparcia. Oznacza to, że Sejm ponownie nie uchwalił ustawy, która wprowadzała m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.
Podczas piątkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości przypomniał, że ze względu na brak narzędzi prawnych w 2025 r. umorzono 1295 spraw o oszustwo inwestycyjne z wykorzystaniem platform inwestycyjnych z powodu niewykrycia sprawców. Dodał, że od 2023 r. do teraz chodzi o 200 mln zł strat w wyniku różnych form kradzieży kryptowalut. Natomiast biorąc po uwagę tzw. wyłudzenia inwestycyjne, fałszywe platformy i przejmowanie środków - jak powiedział - to już kwota 1 mld 184 mln zł.
Straty na rynku kryptowalut. Miliony złotych i tysiące poszkodowanych
- Przed chwilą prokuratura regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne. (...) Artykuł 286 Kodeksu Karnego i 299 KK, czyli oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy. To postępowanie dotyczy już stricte giełdy Zondacrypto. Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków, którzy czują się poszkodowani konkretnie przez tą firmę - poinformował Żurek.
Minister sprawiedliwości odniósł się również do postępowania toczącego się w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay - poprzednika Zondacrypto - który zaginął w marcu 2022 r. w „niezwykle dziwnych okolicznościach”.
- Moim zdaniem tam trzeba nadać odpowiednie tempo temu postępowaniu. (...) Okoliczności są tak zadziwiające, że ktoś znika, a następnie jego wspólnik, nie jego rodzina, ale jego wspólnik przejmuje całą firmę z wszystkimi aktywami, nie stawia się w Polsce i prowadzi interesy z zagranicy - mówił szef MS.
W ubiegłym tygodniu portal money.pl poinformował, że „największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością”. „Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł” – napisano w artykule.
Premier Tusk w piątek na konferencji prasowej, pytany o ilu potencjalnie pokrzywdzonych osobach i jakiej sumie mowa w przypadku giełdy Zondacrypto, odpowiedział, że przez weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach brakuje narzędzi, które pozwoliłyby wniknąć w głąb dokumentacji tej firmy. - Według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi - powiedział.
Weto prezydenta blokuje ustawę o kryptoaktywach i działania KNF
Było to już drugie podejście Sejmu do odrzucenia weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Pierwszy raz prezydent zawetował ją na początku grudnia ub.r. Wówczas w trakcie głosowania ustawy – również w grudniu 2025 r. – Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował wtedy na ponowne wniesienie do Sejmu tej samej ustawy, która została uchwalona w lutym br. Prezydent po raz kolejny ją zawetował.
Strona prezydencka argumentując weto, przekonywała m.in., że zawarte w ustawie rozwiązania są nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych poprawek. Według przedstawicieli rządu i partii koalicyjnych brak ustawy tworzy luki prawne i nie pozwala na odpowiednią ochronę konsumentów.
Celem ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.(PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu