Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ma konstytucyjny obowiązek odebrania ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm – przypomina Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W ocenie organizacji, jakakolwiek zwłoka lub odmowa w tym zakresie może być traktowana jako naruszenie Konstytucji, czyli tzw. delikt konstytucyjny. Spór wokół zaprzysiężenia sędziów TK ponownie wywołał dyskusję o granicach kompetencji głowy państwa oraz o stanie polskiego systemu prawnego.
Fundacja podkreśla, że zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani wyłącznie przez Sejm. Procedura ta nie przewiduje udziału innych organów państwa w samym akcie wyboru. Oznacza to, że osoba wskazana przez parlament uzyskuje status sędziego TK już w momencie podjęcia uchwały przez Sejm.
Kluczowe znaczenie ma w tym kontekście orzecznictwo samego Trybunału Konstytucyjnego. W jednym z wyroków uznano za niezgodny z Konstytucją przepis, który uzależniał początek kadencji sędziego od momentu złożenia ślubowania przed prezydentem. W uzasadnieniu wskazano, że takie rozwiązanie prowadziłoby do pośredniego włączenia władzy wykonawczej w proces kształtowania składu Trybunału, co narusza zasadę trójpodziału władzy.
W praktyce oznacza to, że kadencja sędziego rozpoczyna się z chwilą wyboru przez Sejm albo – w przypadku obsadzania wakatu – w momencie wygaśnięcia mandatu poprzednika.
Znaczenie ślubowania i granice jego roli
Choć ślubowanie przed prezydentem ma charakter formalny, nie jest wyłącznie symbolicznym aktem. Trybunał Konstytucyjny wskazywał, że jest ono niezbędne do rozpoczęcia wykonywania obowiązków orzeczniczych. Bez jego złożenia sędzia nie może faktycznie uczestniczyć w pracach Trybunału.
Jednocześnie eksperci podkreślają, że przepisy nie dają prezydentowi prawa do blokowania skutków wyboru dokonanego przez Sejm. Ślubowanie nie może być traktowane jako narzędzie polityczne ani jako instrument wpływu na skład sądu konstytucyjnego.
Kiedy możliwa jest zwłoka w zaprzysiężeniu?
Trybunał Konstytucyjny dopuścił możliwość opóźnienia odebrania ślubowania, ale wyłącznie w wyjątkowych i jasno określonych sytuacjach. Chodzi o przypadki, gdy istnieją oczywiste wątpliwości co do samego aktu wyboru lub osoby wybranej na stanowisko sędziego.
Do takich sytuacji należą m.in. brak zdolności prawnej do objęcia urzędu, trwałe przeszkody wynikające z sytuacji osobistej kandydata lub poważne uchybienia proceduralne, które podważają ważność uchwały Sejmu. Warunkiem jest jednak to, by okoliczności te były jednoznaczne i nie budziły wątpliwości.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka zaznacza, że w obecnej sytuacji nie występują przesłanki tego rodzaju. W debacie publicznej nie pojawiły się argumenty, które podważałyby legalność wyboru sędziów TK w sposób oczywisty i bezsporny.
Spór polityczny a funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego
Jednym z argumentów pojawiających się w przestrzeni publicznej jest toczące się postępowanie przed Trybunałem dotyczące przepisów regulujących wybór sędziów. Zostało ono zainicjowane przez grupę posłów i – zdaniem wielu prawników – wpisuje się w szerszy konflikt polityczny wokół sądownictwa konstytucyjnego.
Fundacja ocenia, że tego rodzaju działania mogą prowadzić do instrumentalnego wykorzystywania Trybunału, zamiast sprzyjać odbudowie jego autorytetu. Podobne zastrzeżenia formułowały w ostatnich latach także instytucje międzynarodowe, w tym Komisja Europejska oraz Rada Europy, które wielokrotnie wskazywały na problem upolitycznienia organów sądowniczych w Polsce.
Zwłoka w wyborze sędziów a obowiązki prezydenta
HFPC odrzuca również argument, że opóźnienia w wyborze sędziów przez Sejm mogą usprawiedliwiać brak zaprzysiężenia. Choć parlament powinien uzupełniać skład Trybunału na bieżąco, ewentualne opóźnienia nie wpływają na ważność późniejszych decyzji.
Nie ma również podstaw prawnych do selektywnego odbierania ślubowania – na przykład tylko od części wybranych sędziów. Jeśli Sejm obsadził wszystkie wakaty, prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie od każdego z nich.
Procedura wyboru sędziów TK pod presją czasu
Wątpliwości budziło także tempo prac parlamentarnych przy wyborze sędziów. Procedura była prowadzona w przyspieszonym trybie, co spotkało się z krytyką części środowisk prawniczych.
Jednak, jak wskazują eksperci, skrócenie terminów było zgodne z Regulaminem Sejmu i formalnie dopuszczalne. Co więcej, podobne praktyki były stosowane również w poprzednich kadencjach parlamentu, co utrudnia jednoznaczną ocenę sytuacji.
Potrzeba zmian w zasadach wyboru sędziów TK
W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka obecny model wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego sprzyja napięciom politycznym. Organizacja wskazuje, że trwałe rozwiązanie problemu wymaga zmiany Konstytucji i wprowadzenia nowych mechanizmów.
Proponowane kierunki reform obejmują m.in. rozproszenie kompetencji wyboru sędziów między różne instytucje państwowe oraz zwiększenie przejrzystości procedur. Takie rozwiązania funkcjonują w wielu państwach europejskich, gdzie udział w procesie mają zarówno parlament, jak i organy sądownicze czy prezydent.
Fundacja apeluje o wypracowanie ponadpartyjnego porozumienia w tej sprawie, wskazując, że bez szerokiego konsensusu trudno będzie odbudować zaufanie do Trybunału Konstytucyjnego i całego systemu wymiaru sprawiedliwości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu