PiS chce zlikwidować ETS w Polsce. Jest zapowiedź ustawy

Jacek Sasin
Sasin: zamierzamy złożyć projekt ustawy o wycofaniu przepisów wprowadzających ETS z obiegu prawnegoShutterstock / Fot. Pawel Malecki / Agencja Wyborcza.pl
dzisiaj, 15:01

Poseł PiS Jacek Sasin zapowiedział w sobotę podczas konferencji poświęconej propozycjom partii dla energetyki, że ugrupowanie planuje złożyć projekt ustawy uchylającej przepisy wprowadzające system ETS. Jednocześnie zaznaczył, że Polska powinna opierać swoją energetykę na zrównoważonym miksie źródeł energii.

ETS to system handlu prawami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS 2, czyli system, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.

Jacek Sasin: wychodzimy z ETS

- Wychodzimy z ETS. To nie jest hasło, my poważnie traktujemy deklarację naszego kandydata na premiera Przemysława Czarnka, to realny plan, który mamy – powiedział w trakcie sobotniej konferencji poseł Prawa i Sprawiedliwości i były minister aktywów państwowych Jacek Sasin. – Mamy wyrok Trybunału Sprawiedliwości z czerwca ub.r., wg którego procedura przyjęcia ETS była niezgodna z konstytucją, z europejskimi przepisami, z traktatami europejskimi – dodał.

Zaznaczył, że wyrok nie został opublikowany, jednak - według niego - jest obowiązującym w Polsce prawem.

- Ustawa wprowadzająca ETS w Polsce jest z 2015 r. Zamierzamy złożyć projekt ustawy o wycofaniu tej ustawy z obiegu prawnego, co sprawi, że nie będzie podstaw do utrzymywania ETS w Polsce – powiedział Sasin.

PiS krytykuje wpływ ETS na gospodarkę i energetykę

Podkreślił, że ETS „przygniata energetykę, przemysł, zwłaszcza energochłonny. Dodał, że ETS2 zniszczy Polaków. Podkreślił też, że jako Polska „musimy posiadać zrównoważony mix energetyczny” i że nie należy rezygnować z żadnego z jego filarów.

- Po pierwsze węgiel, po drugie atom i jako trzeci filar, uzupełniający – OZE. Nie ma przestrzeni, żeby Polska jako kraj inwestowała w OZE. Mamy już je bardzo mocne, w ostatnich latach było bardzo duże wsparcie dla OZE, co nie oznacza, że dają one oczekiwane rezultaty – powiedział.

Zaznaczył, że źródła OZE są wykorzystywane przez dużą część roku w 1/3, a w niektórych okresach ich moce są wykorzystywane zaledwie w kilku procentach. Dodał, że obecnie „mamy 10 GW w wiatrakach, 25 GW w fotowoltaice, są rozpoczęte inwestycje na 6 GW jeśli idzie o offshore”.

- Dalsza rozbudowa tego sektora oznacza gigantyczne inwestycje w infrastrukturę, nie stać nas na to, te pieniądze trzeba przeznaczyć na inne sektory energetyczne, w tym energetykę jądrową – mówił Sasin. – Dzisiaj pierwszorzędne zadanie to inwestycje w utrzymanie infrastruktury węglowej. Nie było inwestycji w ten sektor, bo m.in. nie było możliwości ich finansowania – mówił także.

Energetyka węglowa, atom i OZE – propozycje miksu energetycznego

Podkreślił, że inwestycje w OZE powinny się odbywać na zasadach rynkowych. Dodał, że jeśli ktoś chce, będzie mógł inwestować w te źródła energii.

- USA zaprzestały dotowania państwowego OZE, to bardzo dobra droga, droga, którą zamierzamy podążyć – powiedział Sasin.

Tydzień temu zapowiedź wypowiedzenia ETS sformułował poseł PiS Przemysław Czarnek, którego ugrupowanie przedstawiło jako swojego kandydata na premiera po kolejnych wyborach. Podczas konwencji PiS w Krakowie mówił, że przedstawiciele „silnego państwa” powinni pojechać do Brukseli i wypowiedzieć m.in. unijny system ETS, odnawialne źródła energii czy Zielony Ład. „Nie mamy waszego miksu energetycznego, nie mamy żadnego Zielonego Ładu, nie mamy żadnych OZE, sr-OZE. My mamy nasz miks węglowy, bo mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel” - podkreślił polityk.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska odnosząc się do tych słów podkreśliła, że „wyjście Polski z systemu ETS oznacza wyjście Polski z Unii Europejskiej”.

„Z tego, co wiem, nie ma na to ani zgody Polek i Polaków, ani rządu. Nie ma i nie będzie. Oczywiście politykę europejską trzeba zmieniać tak, żeby była bardziej dopasowana do naszych potrzeb. I dokładnie to robimy” - zapewniła. Zapowiedziała, że rząd będzie chciał jednak jeszcze bardziej opóźnić wejście w życie tej dyrektywy, by było więcej czasu na transformację źródeł ciepła w gospodarstwach domowych. Dotąd stronie polskiej przesunąć wejście w życie ETS2 z 2027 na 2028 rok.

Także minister energii Miłosz Motyka (PSL) powiedział PAP, że rząd na pewno chciałby dodatkowego opóźnienia wejścia w życie ETS2 w stosunku do tego, co jest teraz.(PAP)

ms/ js/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.