Ustawa SAFE zablokowana przez prezydenta. Rząd szykuje plan B

Krakow,,Poland,-,April,3,,2024:,Donald,Tusk,,Polish,Politician,
Zapowiedź prezydenckiego weta do ustawy wdrażającej SAFE - rząd mówił już o planie BShutterstock
wczoraj, 21:21

W czwartek prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że zawetuje ustawę wprowadzającą unijny program pożyczek na obronność SAFE. Władze rządowe wcześniej przewidywały taką możliwość i zapowiadały uruchomienie planu B w formie uchwały Rady Ministrów.

Ustawa SAFE i Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. Ustawa ta zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.

Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych.

Polityczne kontrowersje wokół SAFE

Sprawa SAFE stała się w ostatnich tygodniach przedmiotem sporu politycznego między rządem i opozycją. Rządzący podkreślali, że niskooprocentowane pożyczki z odroczoną spłatą to niespotykana szansa zarówno na modernizację polskiego wojska, jak i rozbudowę polskiego przemysłu obronnego. Jako dużą szansę dla Wojska Polskiego SAFE postrzegali także generałowie, w tym szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła oraz szef odpowiedzialnej za zakupy sprzętu Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel.

Opozycja - w tym PiS i Konfederacja - zgłaszała wątpliwości, twierdząc m.in., że w programie został zaszyty „jakiś mechanizm warunkowości”, który pozwoli KE ingerować w polską politykę obronną. Opozycja zgłaszała także wątpliwości do deklaracji rządu dot. wydania 89 proc. środków z SAFE w Polsce. Wśród zagrożeń wymieniała możliwy spadek zamówień obronnych składanych u pozaeuropejskich partnerów, czyli przede wszystkim w USA i Korei Południowej.

Plan B rządu – uchwała Rady Ministrów

Przedstawiciele rządu brali więc w ostatnim czasie po uwagę możliwe weto prezydenta, zapowiadając plan B w postaci uchwały Rady Ministrów. Jednocześnie podkreślali, że prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni np. dofinansowanie służb, takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP.

O przygotowanym planie B mówił we wtorek premier Donald Tusk. - Jeśli pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałę Rady Ministrów - ale ze stratą dla na przykład Straży Granicznej. Na tym polega problem. (...) Jeżeli będzie weto, to na wojsko znajdziemy pieniądze, ale nie będzie pieniędzy przez to weto na ochronę granicy wschodniej, wsparcie Straży Granicznej, Policji w jej zadaniach na rzecz bezpieczeństwa obywateli, na cyberbezpieczeństwo - podkreślał Tusk we wtorek.

Z kolei pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazywała, że do wykorzystania środków z SAFE będzie można wykorzystać funkcjonujący już Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który obecnie jest - obok budżetu MON - głównym źródłem finansowania modernizacji wojska. To rozwiązanie jednak wiąże się z utrudnieniami, jeśli chodzi o wsparcie dla innych służb - zgodnie z przepisami bowiem środki z FWSZ mogą być wydawane jedynie na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

O planie B mówił w czwartek - przed wygłoszonym przez prezydenta orędziem - także wicepremier, szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Według niego w przypadku braku podpisu prezydenta pod ustawą przepadnie kilkadziesiąt mld zł z SAFE, w tym kilka mld zł na cyberbezpieczeństwo.

- Przy planie B nie będzie rozwoju Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (DKWOC). Nie będzie możliwości finansowania cyberodporności, zgodnie ze strategią cyberbezpieczeństwa RP. Policja nie dostanie 7 mld zł na rozbudowę swojej infrastruktury. Straż graniczna nie dostanie miliardów złotych na swój rozwój. Tych pieniędzy nie będzie - wyliczał wicepremier w radiu RMF FM.

Informację nt. „listy zakupów” w ramach SAFE rząd przedstawiał na konferencji pod koniec lutego, zaznaczając, że cała lista pozostaje niejawna, m.in. ze względu na wrażliwe kwestie dot. negocjacji kontraktów. Według upublicznionych danych, duża część pieniędzy zostanie przeznaczona na systemy obrony powietrznej - w tym antydronowy program SAN, ale także szereg systemów dronowych, w tym drony rozpoznawcze FlyEye produkowane przez polską Grupę WB, uderzeniowo-rozpoznawcze systemy oparte o drony. To także przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun ze świętokrzyskiego Meska, radary kierowania ogniem Sajna.

To także wszelkie systemy związane z programem umocnienie wschodniej granicy „Tarcza Wschód” - różnego rodzaju radary i systemy rozpoznania SIGINT i ELINT, systemy minowania narzutowego Baobab, a także szereg innych systemów minersko-zaporowych i inżynieryjnych dla wojska.

Duża część środków przeznaczona zostanie także na produkowane w Polsce pojazdy - samobieżne moździerze Rak i armatohaubice Krab z Huty Stalowa Wola, transportery Rosomak z zakładów w Siemianowicach Śląskich, bojowe wozy piechoty Borsuk ze Stalowej Woli.

Jeżeli chodzi o technologie, których nie można zdobyć w Polsce, to z SAFE mają zostać sfinansowane powietrzne tankowce A330 MRTT od europejskiego koncernu Airbus, śmigłowce szkolono-bojowe - m.in. dla szkolenia pilotów zamówionych w USA śmigłowców Apache, a także m.in. geostacjonarny satelita obserwacyjny. Polski przemysł zaangażowany zostanie jednak m.in. w zakupy terminali satelitarnych, czy system obserwacji ziemi SAR.

Dofinansowana ma zostać także obrona Bałtyku - w tym okręt ratowniczy, okręty hydrograficzne czy niszczyciele min.

Doposażone miały także być inne służby - w tym Policja, Straż Graniczne czy SOP, który np. miał otrzymać odpowiedni sprzęt do zwalczania dronów; te zakupy w obliczu zapowiedzianego przez prezydenta weta stają jednak pod znakiem zapytania. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.