Prokuratura: Oskarżony o zabójstwo Ewy T. był poczytalny

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Magdalena Mazur-Prus i rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Magdalena Mazur-Prus i rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak PAP / Jakub Kaczmarczyk
14 listopada 2016

Adam Z., podejrzany o zabójstwo Ewy T., jest osobą, która w chwili popełnienia czynu mogła kierować swoim postępowaniem; miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia tego, co robi - poinformowała w poniedziałek poznańska prokuratura.

"Materiał dowodowy zebrany w sprawie w sposób więcej niż dostateczny uzasadnia kwalifikację prawną czynu (zabójstwa - PAP)" - powiedziała na konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus. Jak poinformowała, podejrzany był wielokrotnie przesłuchiwany, zmieniał wersję przedstawionych zdarzeń, w części zasłaniał się niepamięcią.

Rzeczniczka podała, że Adam Z. był badany po to, aby stwierdzić, czy w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny. "Badanie jednorazowe nie przyniosło odpowiedzi na to pytanie. Został poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej i opinia biegłych jest jednoznaczna. Jest osobą, która w chwili popełnienia czynu mogła kierować swoim postępowaniem i miała zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia tego, co robi" - powiedziała Mazur-Prus.

Prokuratura poinformowała, że przeprowadzone badania nie pozwoliły na jednoznaczne ustalenie przyczyny zgonu. Biegli nie stwierdzili u denatki zmian urazowych i chorobowych. Przy kobiecie znaleziono jej przedmioty osobiste m.in. telefon komórkowy i kartę kredytową.

26-letnia Ewa Tylman zaginęła prawie rok temu. Po raz ostatni widziano ją w nocy z 22 na 23 listopada 2015 r. w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha w Poznaniu. Z imprezy do domu odprowadzał ją kolega, Adam Z. Ciało kobiety znaleziono pod koniec lipca, ok. 12 km od miejsca, w którym Tylman widziana była po raz ostatni. Tożsamość kobiety potwierdziły badania DNA. Sekcja zwłok, ze względu na stan odnalezionego ciała, nie pozwoliła jednak na ustalenie przyczyny jej śmierci.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.