Wrocław: Gdyby nie błędy w konstrukcji bomby, autobus wyleciałby w powietrze

Paweł R. (w czerwonej bluzie) zatrzymany ws. podłożenia ładunku wybuchowego we wrocławskim autobusie opuszcza po przesłuchaniu wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej we Wrocławiu
Paweł R. (w czerwonej bluzie) zatrzymany ws. podłożenia ładunku wybuchowego we wrocławskim autobusie opuszcza po przesłuchaniu wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej we WrocławiuPAP / Maciej Kulczyński
25 maja 2016

Bomba, która w czwartek została podłożona w autobusie we Wrocławiu, była bardzo profesjonalnie wykonana. Tylko drobne błędy popełnione w czasie jej konstruowania spowodowały, że jej siła rażenia była mniejsza.

Gdyby wszystko przebiegło zgodnie z planem sprawcy, autobus zostałby całkowicie zniszczony - do tych ustaleń osób związanych ze śledztwem ws. podłożenia bomby we Wrocławiu dotarli reporterzy RMF FM.

gdyby ładunek eksplodował zgodnie z planem, cały autobus zostałby zniszczony, a część pasażerów prawdopodobnie by zginęła lub została poważnie ranna. Bomba miała zapalnik czasowy. Dzięki czujności jednej z pasażerek uniknięto tragedii.

Z informacji radia  22-letni mężczyzna kilka miesięcy przygotowywał się do ataku. Jego plan był bardzo precyzyjny. Działał sam.

Więcej na rmf24.pl

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: RMF FM

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.