- Relokacja uchodźców - nie ma w tym momencie osób, o których moglibyśmy powiedzieć, że nie zagrażają bezpieczeństwu Polski. Wiele z nich posługiwało się fałszywymi dokumentami - uważa Mariusz Błaszczak.
Czy program relokacji uchodźców z punktu widzenia polskich władz został zawieszony, czy w ogóle zlikwidowany i zakończony?
Ja jestem konsekwentny. Nie przyjmiemy nikogo, kto by zagrażał bezpieczeństwu. Nie ma w tym momencie ludzi, o których moglibyśmy powiedzieć, że bezpieczeństwu nie zagrażają.
Oficerowie polscy w ramach Frontexu są w Grecji.
Nie, zajmują się tymi działaniami, które mają na celu uszczelnienie granicy zewnętrznej Unii Europejskiej. Wysłaliśmy też kontyngent 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej do Macedonii.
- Błaszczak: mechanizm stałej relokacji uchodźców narusza prawa państw UE
- PO: Propozycja KE ws. uchodźców - zła, powinna zostać odrzucona przez polski rząd
- Komendant główny PSP Leszek Suski awansowany na generała
- Błaszczak: Demonstracja opozycji to porażka. Miał być milion - było 45 tysięcy ludzi
- Prezydent w Dniu Strażaka zapowiada budowanie lepszego potencjału straży pożarnej
Z punktu widzenia Polski, jeszcze raz to podkreślę - nie ma wśród tych osób ludzi, co do których mielibyśmy 100-procentową pewność, że ich przyjęcie nie budzi zagrożenia. Niestety bardzo wiele z tych osób posługiwało się fałszywymi dokumentami. A więc my nie zrobimy niczego, co by zagroziło bezpieczeństwu Polski i Polaków.
To nie są uchodźcy.
My pomagamy uchodźcom na miejscu, a więc w Libanie, Turcji, Jordanii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu