Członkowie grup paramilitarnych mogą chodzić w wojskowych mundurach, o ile mają umowę z MON - informuje "Rzeczpospolita". Takie rozwiązania przewiduje rozporządzenie ministra obrony narodowej w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części.
Jak informuje "Rzeczpospolitą" Bartłomiej Misiewicz z MON, szef resortu podpisał właśnie takie rozporządzenie. A niebawem zostanie ono opublikowane.
Rozporządzenie wylicza rodzaje mundurów i części umundurowania, których nie mogą nosić osoby, które nie są żołnierzami. Na liście są m.in. mundury galowe, wyjściowe, wieczorowe, polowe, ćwiczebne. Ale nie tylko. Dokument wymienia też elementy wchodzące w skład ubiorów np. czapkę rogatywkę, sznur galowy, furażerkę, beret, pas żołnierski, kombinezon czołgisty lub pilota. Obostrzenia te dotyczą tylko wzorów mundurów zatwierdzonych przez MON dla sił zbrojnych. Nie dotyczą np. starszych wzorów czy innych kupionych z demobilu (np. amerykańskich - popularnych wśród młodzieży).
- Niemiecki Wiceminister: Wycofanie sił rosyjskich z Syrii może wzmóc presję na Asada
- Priorytety USA na szczyt NATO: Wzmocnienie na wschodzie i działania na południu
- 45 bojowników zginęło w tureckich nalotach na pozycje kurdyjskie
- Opozycja popiera wycofanie rosyjskich sił z Syrii. "To poważny krok, który da pozytywny impuls"
Kontrolą, czy dana osoba może chodzić w mundurze oraz nosić oznaki wojskowe, ma się zajmować Żandarmeria Wojskowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu