Kanada wycofa się z bombardowania pozycji tak zwanego Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii. Premier Kanady Justin Trudeau poinformował, że 22 lutego kanadyjska armia zakończy udział w nalotach.

Siły powietrzne tego kraju będą uczestniczyć w misji, ale pozostawią w regionie tylko samolot-cysternę oraz dwa samoloty patrolujące. W zamian Kanadyjczycy zwiększą trzykrotnie liczbę żołnierzy szkolących iracką armię. Kontyngent zwiększy się z 70 do 200 żołnierzy. Premier Trudeau wyjaśnił, że rząd zdecydował się wybrać taką metodę walki z ISIS, w której Kanadyjczycy mogą pomóc najbardziej.

Misje zagraniczne nie cieszą się Kanadzie społecznym poparciem. Podczas trwającej dziesięć lat misji w Afganistanie zginęło 158 kanadyjskich żołnierzy.

Reklama