Warto, by pani premier i prezydent wyciągnęli wnioski z doświadczeń Wiktora Orbana. Tak mówi Marek Sawicki z PSL-u przed debatą w Parlamencie Europejskim na temat stanu praworządności w Polsce. Rozpocznie się ona w Strasburgu o 16.30. Weźmie w niej udział premier Beata Szydło, która zamierza przedstawić fakty i wyjaśnić wątpliwości europejskich polityków.

" Spodziewam się, że pani premier powie: Polacy i Europejczycy nic się nie stało, nasza demokracja ma się świetnie" - mówi Marek Sawicki z PSL-u. Polityk przestrzega jednak przed takim tłumaczeniem się. Jego zdaniem, obecnie rządzący powinni brać przykład z premiera Węgier Wiktora Orbana, który - jak się wyraził Sawicki - "nie zaklinał rzeczywistości, ale tłumaczył, dlaczego przeprowadza zmiany, a z niektórych się wycofywał". Poseł PSL-u powiedział, że szefowa rządu powinna wytłumaczyć się między innymi "z niekonstytucyjnych zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, w służbie cywilnej oraz z przejęcia mediów publicznych".

W ocenie Marka Sawickiego, w debacie na forum Parlamentu Europejskiego ważny będzie głos naszych deputowanych, by uczciwie przedstawić sytuację w Polsce.
Debata w Parlamencie Europejskim ma potrwać półtorej godziny. Najpierw głos zabierze przedstawiciel kraju kierującego pracami Unii, czyli minister z Holandii, a następnie przedstawiciel Komisji Europejskiej. W planie wpisany jest wiceszef Komisji Frans Timmermans, ale pojawiły się informacje, że to przewodniczący Jean-Claude Juncker ma poinformować europosłów o rozpoczętej przeciwko Polsce procedurze kontroli praworządności. Następnie głos zabierze premier Beata Szydło.

Reklama