Audyt w Komendzie Głównej Policji: Podsłuchy dla dziennikarzy i prawników po wybuchu afery taśmowej

Praca, rynek pracy, człowiek, kontrola
Praca, rynek pracy, człowiek, kontrolaShutterStock
12 stycznia 2016

Portal Kulisy24.com dotarł do nowych informacji dotyczących nielegalnego inwigilowania dziennikarzy po wybuchu afery taśmowej. W Komendzie Głównej Policji której Biuro Spraw Wewnętrznych zakładało podsłuchy, trwa audyt w tej sprawie, zlecony przez nowe kierownictwo MSWiA.

Kontrolerzy w Komendzie Głównej Policji skupili się na analizie dokumentacji BSW. W rejestrach techniki operacyjnej panuje bałagan, co uniemożliwia kontrolowanie kogo sprawdzano i dlaczego. W związku z tym wobec siedmiu funkcjonariuszy, w tym członków tajnej grupy w BSW, wszczęto postępowania dyscyplinarne - piszą Kulisy24.com.

Kontrolerzy podejrzewają, że materiały z tajnego śledztwa były niszczone. Z rozmów audytorów z pracownikami BSW wynika, że stosowano metody „na skróty”. BSW miało zakładać „krótką technikę operacyjną” (2-4-dniowy podsłuch) dziennikarzom i prawnikom, których nazwiska pojawiały się przy okazji afery taśmowej. Po odsłuchaniu materiał był niszczony. Potem wznawiano inwigilację.

Stosowano jeszcze jeden zakamuflowany sposób inwigilowania - przechwytywanie rozmów przez specjalną stację nadawczą, umieszczoną np. w samochodzie przed miejscem zamieszkania osoby inwigilowanej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.