Były prezydent Lech Wałęsa mówi, że wstyd mu za Andrzeja Dudę. To komentarz po słowach prezydenta, który dziś w Gdyni i Szczecinie ostro krytykował III RP. "Za tę III RP, w której komunistycznych bandytów nazywano 'ludźmi honoru'. Za tę III RP, która z honorami wojskowymi i państwowymi pochowała większość oprawców 70. roku. Wstyd, zwyczajnie wstyd” - mówił w Gdyni Andrzej Duda.
Reklama

Lech Wałęsa powiedział w wywiadzie dla TVP Info, że przez dłuższy czas powstrzymywał się od komentarzy dotyczących działalności obecnego prezydenta. Teraz jednak nie może milczeć: "Zaczynam się wstydzić za ten demokratyczny wybór. Będę powtarzał to przy każdym moim wystąpieniu w kraju i za granicą. W Polsce jest wiele rzeczy do poprawienia, ale w Polsce trzeba zgodę budować, a on wszystko robi, by Polaków dzielić, aby irytować, aby denerwować" - ocenił były lider "Solidarności".

Były prezydent odnosi się też do zarzutu, że zbrodni komunistycznych nie rozliczono. Jego zdaniem, należy to robić kompleksowo. Biorąc pod uwagę tło historyczne . "Tutaj trzeba osądzić całość - głowę, rękę i miecz. A głowa to jest zdrada w 1939 roku przez Zachód, zdrada w 1945 i oddanie nas Sowietom. Wielu ludzi z tamtej władzy wchodziło do komunizmu, po to, żeby od środka rozwalać, inni poszli tam jak zdrajcy. Ale nad tym wszystkim stał Układ Warszawski, komunizm i Sowieci. Tutaj trzeba rozliczyć głowę, dopiero ci nasi tutaj to była ręka. A miecz to ZOMO-wcy, czy inni, którzy strzelali i bili. Ja jestem za takim rozliczeniem. Takie rozliczenie nie nastąpiło. Dopóki takie rozliczenie nie nastąpiło, to można będzie mieć uwagi" - tłumaczył.

Lech Wałęsa dodaje, że zdobycie wolności za drogo kosztowało Polaków, aby teraz marnować te zdobycze: "Tego nie wolno oddać, trzeba poprawiać, mają wiele racji, ale nie w taki sposób. W sposób demokratyczny to trzeba poprawić. Jeśli tego nie zrobimy, to - ostrzegam - skończy to się wojną domową" - przekonywał.
Były prezydent uważa, że w przyszłości konieczne może być przeprowadzenie referendum na temat skrócenia kadencji Sejmu i prezydenta.
Prezydent Andrzej Duda brał udział w uroczystościach, upamiętniających pomordowanych 45 lat temu na Wybrzeżu. Jak mówił, po 1989 roku ofiary systemu komunistycznego nie doczekały sprawiedliwości. "III Rzeczpospolita nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, przyzwoitości i gospodarności" - mówił w kontekście rozliczania komunizmu prezydent Andrzej Duda przed pomnikiem Grudnia'70 w Gdyni. Prezydent zaznaczył, że choć zabici i ranni w Grudniu'70 oraz ich rodziny nie doczekali sprawiedliwości na poziomie prawnym i