Anatomia zamachu terrorystycznego: plan, rekruci, pieniądze, broń, propaganda

W strzelaninie prawdopodobnie jeden zabity. Fot. Etienne Laurent
W strzelaninie prawdopodobnie jeden zabity. Fot. Etienne LaurentAgencja Gazeta / IAN LANGSDON
20 listopada 2015

Z pozoru rzecz wydaje się prosta: wyjść na ulicę i zabić tylu ludzi, ilu się da. Jednak każdy atak terrorystyczny na większą skalę – zwłaszcza taki jak w Paryżu – jest wielkim wyzwaniem logistycznym. Operację trzeba zaplanować, sfinansować, przeprowadzić, a przede wszystkim utrzymać w tajemnicy. A potem jeszcze odpowiednio nagłośnić.

W hali Bataclan był ktoś, kto rozmawiał z nami przez telefon. Ukrywał się na zapleczu. Powiedział, że słyszy kolejne strzały, że słyszy, jak rozstrzeliwują ludzi – opowiadał rzecznik policyjnych związkowców Nicolas Comte. Policja więc nie zwlekała, szturm jednostki antyterrorystycznej zaczął się w ciemno – dosłownie i w przenośni.

W pierwszej chwili funkcjonariusze myśleli, że to woda, dopiero po chwili zdali sobie sprawę, że brodzą we krwi – mówił Comte. – Musieli torować sobie drogę w ciemnościach, krocząc po ciałach. Ranni ich widzieli. Przyzywali ich, błagali. Próbowali złapać się jednego z moich kolegów, gdy przechodził obok nich, ale oficerowie nie mogli im pomóc – dodawał. Najpierw należało wyeliminować zagrożenie. Tak też się stało. Gdy policjanci weszli na salę, w której znajdowało się dwóch napastników, między nimi a terrorystami było ok. 20 zakładników. Strzały padły z obu stron jednocześnie – policjanci doliczyli się potem śladów 27 serii z automatów na swoich metalowych tarczach. Mimo ostrzału pierwszy z terrorystów zginął niemal natychmiast. Widząc jego śmierć, drugi natychmiast się wysadził. – Wtedy funkcjonariusze zobaczyli dziesiątki, dziesiątki ciał leżących pokotem, ze strasznymi ranami. Moi koledzy potem powiedzieli mi: widzieliśmy piekło – kwitował Comte.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png