"To jest kompromitacja służb" - tak Stanisław Żelichowski z PSL-u ocenia wczorajszą akcję CBA na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Reklama

Poseł dodał, że podane wcześniej - jak się okazało - nieprawdziwe informacje mówiące o aresztowaniu prezesa giełdy, na pewno wyszły od służb. Powiedział, że jest mu przykro, że takie rzeczy dzieją się przed wyborami, a nie w ciszy i w spokoju.

"Dokumenty się znajduje, a nie bębni się o tym w mediach". Stanisław Żelichowski zwrócił uwagę na to, że Polska jest w określonych strukturach NATO i obowiązuje nas określona tajemnica państwowa. Dodał, że giełda jest bardzo wrażliwym elementem, natomiast taka akcja jak wczoraj uderza, jego zdaniem, w gospodarkę. "Nie można na miły Bóg, takich rzeczy w końskich dawkach podawać bez żadnej kontroli" - powiedział Stanisław Żelichowski.

Sprawa ma związek z prywatyzacją Ciechu, polskiego przedsiębiorstw działającego w branży chemicznej. Śledztwo w tej sprawie trwa od kwietnia tego roku i jest pokłosiem tzw. afery taśmowej. Celem wczorajszej akcji CBA było przejęcie od prezesa giełdy kilku materiałów dotyczących tej prywatyzacji z czasów, gdy Paweł Tamborski pełnił funkcję wiceministra skarbu.