Gospodarz Kremla występując w Duszanbe na spotkaniu szefów państw zrzeszonych w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym ostrzegł, że bez Syrii niemożliwe będzie pokonanie terrorystów z Państwa Islamskiego. Powiedział przy tym, że Rosja wspiera syryjskie władze, dostarczając im broń i nadal będzie to robić. W opinii rosyjskiego przywódcy, konieczne jest stworzenie międzynarodowej koalicji na rzecz walki z terrorystami, a przede wszystkim doprowadzenie do zjednoczenia sił: syryjskiej armii, części syryjskiej opozycji, a także Kurdów przeciwko wspólnemu wrogowi. Występując na spotkaniu z prezydentami: Białorusi, Kazachstanu, Tadżykistanu i Armenii, Władimir Putin odrzucił oskarżenia o to, że rosyjska pomoc dla reżimu al-Assada jest powodem zwiększonej fali emigracji. W jego ocenie, gdyby nie wsparcie dla Damaszku uchodźców byłoby znacznie więcej. Jednocześnie przyznał, że Moskwa obawia się powrotu do kraju tych Rosjan, którzy w ostatnim czasie walczyli po stronie terrorystów z Państwa Islamskiego.
Powiązane
-
Diabelska alternatywa: Ocalić satrapę Syrii lub patrzeć na sukcesy kalifatu. Rosja już wybrała Rosja zdecydowała się na to, czego nie chce zrobić Zachód. Poparła siły dawnego...
-
Wałęsa chce się spotkać z Putinem. Rozwiąże kryzys w stosunkach Rosji z Zachodem
-
Na Białorusi 17 września zapłoną znicze na polskich grobach
Reklama
Reklama