Miliony zapisów rozmów telefonicznych Amerykanów, zebrane w ramach kontrowersyjnego programu antyterrorystycznego zostaną zniszczone. Zdecydowała o tym administracja Białego Domu.
Reklama

Do zniszczenia materiałów została zobowiązana Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego, która ma przestać je badać.

Szczegóły kontrowersyjnego programu podsłuchów wyciekły, gdy zdecydował się o nich opowiedzieć Edward Snowden, były pracownik służb specjalnych. Program podsłuchiwania i analizowania telefonicznych rozmów obywateli wszedł w życie zaraz po zamach z września 2001 roku. Od dwóch lat administracja Baracka Obamy starała się wpłynąć na Kongres, by ten uchwalił odpowiednie ustawy, które powstrzymają proces podsłuchów i umożliwią zniszczenie materiałów. Podkreślano, że nagrania nie mają już większego znaczenia dla zapobiegania terroryzmowi.

Agencja Wywiadu oświadczyła, że zapisy zostaną jak najszybciej usunięte z baz danych. Sami pracownicy Agencji zwracali także uwagę, że program ingeruje w swobody obywatelskie, a dodatkowo jest mało skuteczny.