Eksport demokracji? To możliwe, ale nie siłą

USA, UE, TTIP
USA, UE, TTIPShutterStock
28 lipca 2015

W państwach zachodnich, w mediach i w środowiskach akademickich trwają obecnie dyskusje na temat przyczyn niepowodzeń w promocji demokracji. Promocji tej miała sprzyjać polityka Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników obliczona na zmiany reżimów politycznych w państwach rządzonych przez dyktatorów - wyjaśnia Andrzej Wilk.

2258676-i02-2015-144-00000080a.jpg
Andrzej Wilk, nauczyciel akademicki

Godny uwagi jest fakt, że amerykańska interwencja doprowadziła do upadku Saddama Husajna i osłabienia Asada – świeckich dyktatorów, których rządy sprzyjały rozszerzaniu oświaty, emancypacji kobiet i wprowadzaniu innych zmian w tradycyjnych społeczeństwach muzułmańskich, które to zmiany oznaczały zbliżenie do Zachodu. Prezydent George W. Bush sądził, że Saddam Husajn nie był „naprawdę pobożny”. Bush sympatyzował z pobożnymi, gdyż sam należał do „odrodzonych chrześcijan” (new-born Christians). Fakt, że posługiwał się on hasłami i argumentami religijnymi, fundamentalistyczna propaganda muzułmańska traktowała jako dowód, że państwa zachodnie powracają do... wojen krzyżowych. Naturalnie nie pomagało to nielicznym w świecie islamu zwolennikom demokracji. Wznowione w wyniku zachodniej interwencji w Iraku podziały i konflikty, a także wojna domowa w Syrii ułatwiły powstanie na terenach tych państw Państwa Islamskiego. Nastąpiło kolejne osłabienie szans na demokrację na Bliskim Wschodzie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.