Francja o podsłuchach: Nieakceptowalne między sojusznikami

Nowy prezydent Francji Francois Hollande.
Nowy prezydent Francji Francois Hollande.Bloomberg / Balint Porneczi
24 czerwca 2015

"Nieakceptowalne między sojusznikami". To na razie jedyny komentarz Paryża do afery z podsłuchiwaniem francuskich prezydentów przez amerykańskie służby. Rzecznik francuskiego rządu Stephane Le Foll powiedział przed nadzwyczajnym posiedzeniem Rady Obrony, zwołanym przez prezydenta Fracoisa Hollande'a, działania opisane przez Wikileaks, nie powinny mieć miejsca między współpracującymi państwami.

François Hollande zwołał w Pałacu Elizejskim niezapowiedziane wcześniej posiedzenie z udziałem premiera i kilku najważniejszych ministrów. Uczestnicy mają odnieść się do najnowszych doniesień, według których amerykański wywiad podsłuchiwał rozmowy telefoniczne trzech ostatnich prezydentów Francji. 

Według WikiLeaks, amerykański wywiad podsłuchiwał rozmowy telefoniczne prezydentów Francji w latach 2006 - 2012. W ten sposób władze amerykańskie miały zdobywać informacje o strategii Nicolasa Sarkozy’ego podczas kryzysu finansowego 2008 roku, a także o tym, jak François Hollande oceniał możliwe konsekwencje wyjścia Grecji ze strefy euro.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.